Archiwa blogu

Niemcy na Bliskim Wschodzie i w Północnej Afryce

Czy zdajesz sobie sprawę jak aktywni są Niemcy na Bliskim Wschodzie?

Niemieckie wojska i niemiecki handel bronią.

Od lat Niemcy unikali kontrowersyjnego handlu bronią z Bliskim Wschodem i z Północną Afryką. Niemieckie firmy wspierały Turcję i Izrael oraz prowadziły nieliczne transakcje z arabskimi dyktaturami. Teraz to się zmienia. Oto szczegóły niemieckiego handlu bronią w tych rejonach.

aktywnosc Niemiec

Źródło: http://www.thetrumpet.com/image/enlarge/10830

Reklamy

Prawdziwym zwycięzcą wojny w Afganistanie jest ten podejrzany najemnik

opiumDepartament stanu przeznaczył na odbudowę Afganistanu 4 mld $. Około 2,5 mld $ trafiło do jednej firmy ze złą, bardzo złą przeszłością.

Przez ponad dekadę departament stanu przekazał 69% funduszy przeznaczonych dla Afganistanu dla jednej firmy – firmy ze szczególnie burzliwą przeszłością.

DynCorp, jedna z największych prywatnych najemniczych korporacji pracujących dla rządu, od dawna jest znana ze skandali korupcyjnych i wątpliwej „jakości usług”. Jednakże nic z tego nie zdaje się odstręczać rządu od udzielania spółce nowych zleceń.

Departament stanu zapłacił niemal 4 mld $ na projekty pomocowe dla Afganistanu w celu jego odbudowy w latach 2002-2013. 2,5 mld $ przeznaczono dla DynCorp – 69% wszystkich pieniędzy departamentu stanu przez cały okres wojny.

Dane dotyczące zarobków DynCorp pochodzą ze specjalnego raportu Generalnego Inspektora Afganistanu z agencji audytowej utworzonej przez Kongres, w celu sprawowania nadzoru nad rządowymi wydatkami w Afganistanie.

Według w/w raportu SIGAR, 89% funduszy departamentu stanu, 3,5 mld $, zostało wydanych na duże projekty, tzw. „wspierania prawa”, np. trenowanie i wyekwipowanie afgańskich sił policyjnych. I to było oczko w głównie DynCorp, aczkolwiek firma zapewniała także usługi ochroniarskie dla Hamida Karzaia, prezydenta tego kraju.

„Zamówienia DynCorp dotyczą głównie szkolenia i wyposażenia Afgańskiej Policji Państwowej i organów bezpieki. Wliczają się w nie instruktarze, budowa infrastruktury policyjnej, sprzęt i pojazdy” – z raportu SIGAR.

Lista obowiązków DynCorp, szczególnie walka z narkotykami oraz trenowanie sił policyjnych, to skrót najpoważniejszych problemów amerykańskiej „misji” w Afganistanie. Jednakże pomimo otrzymanych miliardów, firma dokonała mizernego postępu. Odnośnie narkotyków – sytuacja jest jeszcze gorsza – produkcja opium w roku 2013 osiągnęła rekordowy poziom.

24 IV 2014r.
autor: Jacob Siegel
źródło: http://www.phantomreport.com/the-real-winner-of-the-afghan-war-is-this-shady-military-contractor
przygotował: Minutus

Brytyjski eksport broni do krajów „zbójeckich”

eksport broni - Wiadomosci Wolna Polska - http://Wolna-Polska.plWielka Brytania wydała pozwolenia na wywóz sprzętu wojskowego na sumę 12 mld funtów do krajów uznawanych za gwałcące prawa człowieka jak np. Syria, Iran, Chiny, twierdzą prawnicy.

Raport parlamentarnej grupy mówi o trzech tysiącach licencji na broń i inny sprzęt wojskowy dla 27 krajów znajdujących się na liście Foreign Office jako łamiące prawa człowieka.

Te kraje to m. in. Sri Lanka, Arabia Saudyjska, Rosja, Białoruś i Zimbabwe – stwierdza Komitet ds. Kontroli Eksportu Broni Izby Gmin.

John Stanley, przewodniczący komitetu, powiedział, że raport „ukazuje wewnętrzny konflikt polityki rządu – rządowego eksportu broni z prawami człowieka.”

Kraje z największą liczbą licencji to Chiny (1163 licencje na sumę 1,4 mld funtów), Arabia Saudyjska (417 licencji wartych 1,8 mld funtów) oraz Izrael i Palestyna (381 licencji wartych 7,8 mld funtów).

Iran, demonizowany ze względu na swój rzekomy program nuklearny, otrzymał 62 licencje na sumę 803 mln funtów, a Syria trzy licencje warte 143 tys. funtów. Jedynie dwa kraje, z listy 27, które nie otrzymały żadnej licencji to Korea Północna i Południowy Sudan.

Na liście znajdują się: Afganistan, Białoruś, Myanmar, Chiny, Kolumbia, Kuba, Korea Północna, Demokratyczna Republika Konga, Erytrea, Fidżi, Iran, Irak, Izrael, Terytoria Palestyńskie, Libia, Pakistan, Rosja, Arabia Saudyjska, Południowy Sudan, Sri Lanka, Sudan, Syria, Turkmenistan, Uzbekistan, Wietnam, Jemen i Zimbabwe.

W raporcie zamieszczono także obawy wobec pięciu innych krajów dla których wydano licencje, tj.: Argentyny, Bahrajnu, Egiptu, Madagaskaru i Tunezji.

Rights, grupa Amnesty International, wzywa do większej przejrzystości na temat jaki rodzaj broni jest eksportowany.

„Trudno ukryć, że praktyka sprzedaży broni przez rząd Zjednoczonego Królestwa jest sprzeczna z deklarowaną polityką niewysyłania broni tam, gdzie występuje ryzyko, iż może zostać użyta do łamania praw człowieka”, powiedział Oliver Sprague, ekspert ds. broni z Amnesty.

17 VII 2013 r.
źródło:  http://stratrisks.com/geostrat/14165
przygotował: Minutus

Terroryzm z „ludzką twarzą”: historia amerykańskich szwadronów śmierci

Terrorism with a “Human Face”: The History of America’s Death Squads. Death Squads in Iraq and Syria. The Historical Roots of US-NATO’s Covert War on Syria

Terroryzm z „ludzką twarzą”: historia amerykańskich szwadronów śmierci. Szwadrony śmierci w Iraku i Syrii. Historyczne korzenie amerykańsko-natowskiej tajnej wojny w Syrii

http://www.globalresearch.ca/terrorism-with-a-human-face-the-history-of-americas-death-squads/5317564

Autor: profesor Michael Chossudovsky, 4 I 2013 r.; przekład: Ussus

salvadordeathsquad

Salwadorskie oddziały śmierci

Rekrutowanie szwadronów śmierci jest częścią starej amerykańskiej strategii wojskowo-wywiadowczej. To długa i przerażająca historia tajnego wspierania i finansowania brygad terrorystycznych i celowego mordowania sięgającego czasów wojny w Wietnamie.

Jako że siły rządowe kontynuują walkę przeciwko samozwańczej „Wolnej Armii Syryjskiej”, historyczne korzenie zachodniej tajnej wojny w Syrii – której rezultatem są nieustanne okrucieństwa – muszą zostać w pełni ujawnione.

Od początku marca 2011 r., USA i sojusznicy wspierali formowanie szwadronów śmierci i działania grup terrorystycznych, dokładnie planując te „przedsięwzięcia”.

Rekrutacja i szkolenie brygad terrorystycznych, zarówno w Iraku jak i w Syrii, zostały zaczerpnięte z „salwadorskiej opcji”, „terrorystycznego modelu” masowego zabijania przez oddziały śmierci z Środkowej Ameryki, finansowane przez USA. Po raz pierwszy zastosowano to w Salwadorze, u szczytu oporu przeciwko militarnej dyktaturze, co „zaowocowało” około 75000 zabitych.

Formowanie szwadronów śmierci w Syrii czyniono czerpiąc z doświadczeń USA w sponsorowaniu brygad terrorystycznych w Iraku, co działo się pod zwierzchnim nadzorem Pentagonu. Read the rest of this entry

Kompleks przemysłowo-militarny: kapitalistyczny system popada w amok

The Military Industrial Complex: A Capitalist System Running Amok

http://www.globalresearch.ca/the-military-industrial-complex-a-capitalist-system-rune-amuck/5315597

Autor: rev. Richard Skaff, 14 XII 2012 r.; przekład: Ussus

F 16 cud techniki leciał tydzień z Ameryki.

F 16 cud techniki leciał tydzień z Ameryki.

Kompleks przemysłowo-militarny zapuścił swoje macki w arterie amerykańskich podatników.

Wywoływanie wojen by karmić krwiożerczą i chciwą bestię kompleksu przemysłowo-militarnego jest popularną praktyką w rzekomo demokratycznych krajach. Podatnicy przyjmują te prztyczki już od dekad pod przykrywką samoobrony i ochrony. Rząd zawsze używa zastraszania do urabiania ich przyzwolenia i aprobaty. Tymczasem korupcja jest szeroko rozpowszechniona, nasz dług narodowy szybuje pod niebiosa a nasza pasożytnicza siła jest łamana. Pasożytnicza ponieważ nie możesz zostać bogatym lub potężnym puki wysysasz krew i życie kogoś innego. W tym przypadku podatników.

Pod płaszczykiem fenomenu prywatno-publicznego partnerstwa (PPP) kompleks przemysłowo-militarny zapuścił swoje macki w arterie amerykańskich podatników. Citizens for responsibility and ethics in Washington (CREW) wydali ostatnio cięty i napawający niepokojem raport ujawniający te nieetyczne i przerażające zjawisko – wysocy rangą generałowie i admirałowie zgarniają swoje gwiazdki i wężyki, a następnie zgarniają wielki szmal.

Raport CREW ukazuje, że 70 (lub 76) procent ze 108 trój- i cztero-gwiazdkowych generałów i admirałów, którzy przeszli na emerytury w latach 2009-2011, znalazło zatrudnienie w firmach zbrojeniowych. Tylko w kilku przypadkach emeryci kontynuowali współpracę z departamentem obrony co sugeruje iż Pentagon być może nie zawsze otrzymywał bezstronne porady.

Wydaje się że emerytowani generałowie i admirałowie przechodzący do sektora prywatnego nie łamią żadnych zasad lub reguł. Jednakże wzrost ich roli w kompleksie przemysłowo-militarnym skłania do zadawania pytań o przenikaniu się kwestii bezpieczeństwa narodowego z interesami prywatnych korporacji zarabiających miliardy dolarów.(1)

Śledztwo Boston Globe z 2010 r. ujawniło, że liczba trój-czterogwiazdkowych generałów i admirałów przechodzących do lukratywnego przemysłu obronnego wzrosła z mniej niż 50 % w latach 1994‑1998 do astronomicznych 80 % w latach 2004‑2008 (2)(1).

Badania CREW ukazują iż liczba wysokich rangą emerytów podejmujących te prace zmalała, jednak wielka część przechodzących na emeryturę generałów i admirałów nadal podpisuje umowy z przedsiębiorstwami obronnymi, które rywalizują o ich usługi. Read the rest of this entry

USA przeprowadza akty terroru aby usprawiedliwiać niekończącą się wojnę

The US Conducts Acts of Terrorism to Justify Endless War

http://wariscrime.com/new/the-us-conducts-acts-of-terrorism-to-justify-endless-war/

Autor: Carl Herman, 23 XI 2012 r.; przekład: Ussus

warlong-300x220Wesley Clark, Naczelny Dowódca Połączonych Sił Zbrojnych NATO w Europie, przyznał w tym dwuminutowym nagraniu, że USA planowało obalenie siedmiu państw po zamachach 11 IX: Iraku, Syrii, Libanu, Libii, Somalii, Sudanu i Iranu.

Pentagon przyznał się do tej strategii (tutaj, tutaj i tutaj):

1. USA będzie prowadziło działania terrorystyczne w państwach, które chce kontrolować;

2. USA będzie kontynuować te działania aby prowokować odwety;

3. USA będzie „etykietkować” odwety jako „ataki terrorystyczne” w celu usprawiedliwiania akcji zbrojnych mających na celu obalenie wybranych rządów.

Zatem amerykańska polityka „wojny z terroryzmem” jest prowadzona z premedytacją; 9 IX był pozorem, NIE był przyczyną.

W rzeczywistości prawo wojenne i dwie rezolucje ONZ umożliwiają międzynarodową współpracę mającą na celu wykrywanie terrorystów powiązanych z 9 IX, aresztowanie ich, sądzenie.

USA gwałci prawo, nie uznaje zobowiązań traktatowych, zabijając pomad milion ludzi od czasów 9 IX. I jak dotąd wydając na te „cele” 4-6 biliona dolarów należących do amerykańskich podatników (40000 – 60000 dolarów na gospodarstwo domowe).

Te zbójeckie państwo skończy się, gdy Amerykanie z wojska, organów ścigania, rządu, mediów, edukacji innych organizmów publicznych wzniosą się na odpowiedni poziom intelektualny i moralny aby zorientować się, że „cesarz jest nagi”.

Bezprawna polityka Stanów Zjednoczonych doprowadziła do zamordowania 20-30 milionów ludzi od 1945 r. w otwartych i ukrytych wojnach. To długa historia kłamstwa, łamania postanowień pokojowych prowadzona by kraść ziemię i zasoby. Jak już wspomniałem: Read the rest of this entry

Kampania terroru „opozycji” – prześladowania chrześcijan w Syrii

Targetted by Opposition Terror Campaign: Christian Exodus from Syria

http://globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=31419

Global Research, Russia Today, 14 VI 2012 r.; przedład: Ussus

13 XII 2011 r. Damaszek. Chrześcijanie zapalają świece w intencji prezydenta Syrii Bashara Assada oraz na pamiątkę wszystkich zamordowanych w obecnej wojnie. (AFP Photo/ Louai Beshara)

Mniejszość chrześcijańska w Syrii jest zagrożona. Tysiące chrześcijan jest zmuszanych do opuszczania własnych domów przez radykałów islamskich i „opozycję”.

Agencja informacyjna Fides donosi, że prawie 9 tys. chrześcijan z Qusayr (miasto w zachodniej części kraju) uciekło po wygłoszeniu ultimatum miejscowego dowódcy wojskowego uzbrojonej „opozycji” Abdela Salam Harba.

Po ostatnim wybuchu przemocy, chrześcijanin został zastrzelony przez snajpera w Qusayr, nieopodal niespokojnego Homs.

W ostatnim tygodniu pojawiły się doniesienia o tym, że z minaretów kilku meczetów odzywały się głosy: „Chrześcijanie muszą opuścić Qusayr w ciągu sześciu dni, do tego piątku.”

Dwóch księży katolickich, którzy opuścili Qusayr, potwierdziło dla agencji informacyjnej, że słyszeli ultimatum „na własne uszy” powtarzane z minaretów.

„Sytuacja w rejonie jest niestabilna, istnieje niebezpieczeństwo zaistnienia całkowitej anarchii”, donoszą źródła Fidesu. Obawiają się także o los 10 tys. chrześcijan w Qusayr i w okolicach.

Na obszarach kontrolowanych przez „opozycję” pojawia się radykalny sunnicki islam wraz z ekstremistami, którzy nie chcą żyć w pokoju z chrześcijanami. Wiele z tych gangów jest uzbrojonymi grupami działającymi niezależnie od Wolnej Syryjskiej Armii [szczurów – Ussus], która odrzuca tego rodzaju dyskryminujące działania wobec mniejszości [ale tylko oficjalnie – Ussus].

Prócz powodów religijnych przemoc wobec chrześcijan może wypływać także z tego iż chrześcijanie otwarcie popierają stronę rządową. Bashar Assad, tak jak i jego ojciec Hafez Assad, gwarantuje świeckie rządy w Syrii, ochronę chrześcijan i ich praw.

W środę, uzbrojona grupa włamała się i sprofanowała kościół grekokatolicki św. Eliasza w Qusayr.

„Jest to pierwszy taki przypadek w tej wojnie, kiedy umyślnie uderzono w święte miejsce”, podaje miejscowe źródło Fidesu.

Chrześcijanie stanowią około 10 % całej populacji Syrii.

Iran oskarżony o zamachy 11 IX: wyrok amerykańskiego sądu z grudnia 2011 r. (Havlish v. Iran)

IRAN ACCUSED OF BEING BEHIND 9/11 ATTACKS: U.S. Court Judgment, December 2011 (Havlish v. Iran)

http://globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=30777

Autor: Julie Lévesque, 11 V 2012 r., Global Research; przekład: Ussus

Wyrok amerykańskiego sądu z grudnia 2011 r. (Havlish v. Iran), w którym obwinia się rząd Iranu o ataki 11 IX, jest częścią taktyki propagandowej demonizującej Islamską Republikę Iranu. Jest to część wojny przeciwko Iranowi prowadzonej od czasu obalenia monarchii wspieranej przez USA w 1979 r.

Jak wiele podobnych procesów sądowych w Ameryce, celem ostatecznym tej prawnej procedury jest przejęcie potężnych nakładów finansowych od irańskiego rządu poprzez konfiskatę kapitału, co następnie ma doprowadzić do zduszenia ekonomii namierzonego kraju, poddaniu go sankcjom i przylepieniu etykietki „wspierającego terroryzm”.

Zagrywka ta pozwala zaangażowanym na domaganie się odszkodowań od irańskiego rządu, jak i od wielu państwowych korporacji irańskich. Sumy nie są znane, ale mogą sięgać miliardów, tak jak grudniowy wyrok uznający Iran winnym zbombardowaniu w 1983 r. amerykańskich baraków w Bejrucie.

Ta prawna procedura jest niczym więcej jak kolejną występną bronią w sfabrykowanej „wojnie z terroryzmem”, użytą przeciwko kolejnemu muzułmańskiemu państwu. Ma za zadanie zdestabilizować Iran i usprawiedliwić planowaną wojnę z tym krajem. To wszystko więcej mówi o oskarżających niż o oskarżanych. Eksperci zeznający przeciwko Iranowi są bardzo aktywni w kręgach neokonserwatywnych podżegaczy wojennych. Należą do siatki architektów wojen na Bliskim Wschodzie XXI w. W skład tej siatki wchodzą wysoko kwalifikowani propagandyści, pracownicy wywiadu, oficerowie wojska i byli oficjele amerykańscy.

W dodatku, wszystkie trzy odnogi amerykańskiego rządu, pod kontrolą zarówno demokratów i republikanów, przyczyniły się do tego oraz do innych legislacyjnych ataków na Iran. Jednocześnie blokowano podobne działania przeciwko monarchii Saudów, w szczególności zbadania roli Arabii Saudyjskiej w atakach wrześniowych. Mimo że dowody odnoszące się do roli tego kraju w wydarzeniach 11 IX pozostają tajne, obecne w ogólnodostępnym obiegu informacje wskazują na dużo intensywniejsze powiązania monarchii Saudów z Al Qaidą niż te odnoszące się do powiązań Iranu w siatką bin Ladena.

Co bardziej absurdalne – we wrześniu 2011 r., kilka miesięcy przed wyrokiem, prezydent Iranu Mahmoud Ahmadinejad, który zakwestionował oficjalną wersję wydarzeń 11 IX, został oskarżony przez Al Qaidę o „rozprzestrzenianie teorii spiskowych o atakach11 IX”. Według półoficjalnych wypowiedzi mediów na temat Al Qaidy na Półwyspie Arabskim, Al Qaida „stała za atakami 11 IX i krytykuje prezydenta Iranu za kompromitowanie grup terrorystycznych”. Read the rest of this entry

Ugandyjska ropa i US Africa Command – narzędzie rekolonizacji Afryki

UGANDAN OIL: US Africa Command a tool to Recolonise the African Continent

http://globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=29798 

Autor: Dr Motsoko Pheko, Global Research, 15 III 2012r.; przekład: Ussus

[W wielu tego typu artykułach padają słowa „Amerykanie”, „Ameryka”, „Amerykanie to, rząd USA tamto”. Jest to mylące. W rzeczywistości często chodzi o interesy kompleksu jot, który chowa się za amerykańską flagą. – Ussus]

USA Africa Command, przez Amerykanów nazywana „Africom”, jest częścią departamentu obrony USA. Africom został utworzony w 2007 r., za drugiej kadencji prezydenta Georga W. Busha. Działo się to dwa miesiące po tym jak Ameryka zbombardowała małe Afrykańskie państwo – Somalię – doprowadzając je do ruiny; nadto dzięki temu Somalia niszczy dzisiaj afrykański i międzynarodowy handel. Na wybrzeżu tego kraju nieustannie grasują piraci i porywacze. Jest to rezultat wcześniejszej amerykańskiej inwazji na ten kraj, której celem było nielegalne rozszerzenie wpływów ekonomicznych. Polityczna niestabilność Somalii stwarza obecnie problem „terroryzmu” dla krajów Wschodniej Afryki takich jak np. Kenia.

W październiku 2011 r. Institute of Security Studies [Instytut Studiów Bezpieczeństwa – Ussus] przeprowadził w Pretorii, w Republice Południowej Afryki, seminarium o amerykańskiej polityce bezpieczeństwa w Afryce i o roli Africomu. Głównym prelegentem był amerykański ambasador w RPA. Prezentował czym jest „niemilitarna perspektywa dla Africomu.” W ten sposób rzekomo „oddzielił fakty od fikcji i plotek oraz rozwiał nieporozumienia i przesądy wobec Africomu.”

Amerykańscy apologeci sugerują, że cel utworzenia tej amerykańskiej struktury wojskowej pod dowództwem amerykańskiego departamentu obrony „ewoluował wobec tego, co rząd USA zakładał pierwotnie – budować swoje kwatery dowódcze w Afryce.”
Wygląda na to, że nawet w XXI w. rząd Stanów Zjednoczonych Ameryki nie respektuje suwerenności afrykańskich państw oraz terytorialnej integralności kontynentu. Jeśli byłoby inaczej to wiedziałby, że Afrykańczycy mają narodowe i kontynentalne interesy oraz prawo do ich obrony. Pomoc powinna być udzielana po wyrażeniu prośby o nią. Ci którzy chcą pomocy, powinni wiedzieć jakiego rodzaju pomocy potrzebują. USA nie ma prawa narzucać Afryce Africomu, dzieląc kontynent i rozbijając Unię Afrykańską. Ameryka chce by jej interesy przeważyły nad interesami Afryki.

Afrykańczycy pamiętają bolesną historię transatlantyckiego handlu niewolnikami, rasizm i kolonializm krajów, które nazywały siebie „cywilizowanymi”, lecz zachowywały się w sposób odmienny od cywilizowanego. Poniżyli ludność Afryki i nie widzieli w tym nic złego. Nigdy nie okazały skruchy za nieludzkie czyny ani nie zaoferowały żadnych reparacji za spowodowanie ogromnych zniszczeń. Uparte narzucanie Africomu Afryce jest niepokojące. Read the rest of this entry

Amnesty International szczegółowo o torturach i morderstwach w Libii

Amnesty International details torture and murder in Libya

http://globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=29354

Autor: Patrick Martin, Global Research, 17 II 2012 r.; przekład: Ussus

Bojówki "libijskiej" Narodowej Rady Tymczasowej.

Raport Amnesty International ukazuje rozprzestrzenianie tortur w więzieniach i prowizorycznych aresztach libijskiego reżimu założonego pod auspicjami USA – NATO, po wojnie w wyniku której obalono pułkownika Kadafiego. Co najmniej w dwunastu przypadkach więźniowie byli torturowani aż do śmierci – stwierdzają działacze organizacji.
Wstępne ustalenia Amnesty powstały pod koniec ostatniego miesiąca. Pracownicy organizacji rozmawiali z torturowanymi i przetrzymywanymi w więzieniach ofiarami w styczniu i na początku lutego; pierwsze rezultaty dochodzenia ujrzały światło dzienne 15 lutego.
Bestialskie praktyki udokumentowane przez śledczych z Amnesty uwzględniają biczowanie, bicie kablami, metalowymi łańcuchami, drewnianymi kijami, wstrząsy elektryczne, wyrywanie paznokci i gwałty. Milicyjni wojownicy popełniają bezczelnie te ataki, w wielu przypadkach łamiąc prawa człowieka, podczas gdy celem wojny była obrona praw humanitarnych.
Według raportu Amnesty, Narodowa Rada Tymczasowa zainstalowana przez imperialistów, nie przeprowadziła ani jednego śledztwa w sprawie tortur i prześladowania więźniów. Nikt nie został aresztowany ani skazany za zbrodnie wojenne, z wyjątkiem tych którzy stanęli po przegranej stronie w wojnie domowej walcząc ramię w ramię z pułkownikiem Kadafim. [To nie była żadna wojna domowa lecz obca inwazja! – Ussus]
Raport stwierdza: „Zaniechanie władz w sprawie osądzenia zbrodni wojennych popełnionych w czasie wojny przez stronę walczącą z Kadafim, wprowadziło klimat akceptacji, bezkarności zbrodni.”
Raport wyjaśnia polityczną motywację represji: „Milicja schwytała tysiące podejrzanych o bycie wiernym Kadafiemu żołnierzy i sprzymierzonych zagranicznych ‚najemników’, z których wielu zostało poddanych torturom lub zamkniętych w odosobnieniu, co w kilku wypadkach doprowadziło do śmierci. W wyniku tego podejrzani o wspieranie Kadafiego zostali bezprawnie zabici, włączając samego Kadafiego i jego synów. Milicja złupiła i spaliła domy oraz wywarła zemstę na ludziach wspierających Kadafiego, siłą przesiedlając dziesiątki tysięcy z nich.” Read the rest of this entry