Archiwa blogu

Putin pionkiem Rothschildów

wwiii-bis-putin-dollar1Jako były trener koszykówki podziwiam umiejętności dobrego stratega, który potrafi poprowadzić grę. Władimir Putin byłby świetnym trenerem koszykówki, mistrzowskim pokerzystą, wyśmienitym sprzedawcą samochodów, a jest znakomitym przywódcą swojego kraju w kwestii polityki zagranicznej.

Gdyby nie fakt, iż Putin ma potencjał do bycia najbardziej despotyczną figurą w całej historii, byłbym fanem jego przebiegłości i zdolności przeprowadzania planów i precyzyjnych zamierzeń na wielu frontach.

Jednakże jest pewna grupa, której Putin nie jest w stanie przechytrzyć, wymanewrować, ani obejść jej zamierzeń. Są to siły kontrolujące Bank Rozrachunków Międzynarodowych.

W mediach alternatywnych Putin jest otaczany swego rodzaju kultem. Dla nich jest osobą, która przeciwstawia się finansowej międzynarodówce, posyłając ją do piekła. Według tych pełnych dobrych intencji, ale błądzących analityków Putinowi powiodło się tam, gdzie inni polegli (np. JFK, Hussein). Romantyczny wizerunek rycerskiego Putina jeżdżącego po świecie i ratującego go przed międzynarodową lichwą – nic nie jest bardziej dalekie od prawdy. Czy Putin zdaje sobie z tego sprawę czy nie, podąża za wytycznymi dużych chłopców z BRM i wszystko przebiega zgodnie z ich planami.

Artykuł wskazuje, iż na pierwszy rzut oka Putin przeciwstawia się międzynarodowej bankowości, jednakże w rzeczywistości, na głębszym poziomie, pozostaje on pod jej kontrolą. Read the rest of this entry

Tajne wojny Pentagonu

wojny - pentagon - Wiadomości Polska Świat - Wolna Polska

Tajne wojny Pentagonu o których nie masz prawa wiedzieć!

Czy Amerykanie mają prawo wiedzieć z jakimi państwami Stany Zjednoczone prowadzą wojnę?

Departament obrony mówi: nie!

Pentagon, zapytany przez grupę senatorów, o zidentyfikowanie grup z którymi walczy, odpowiedział że to sekret.

Pentagon wypuścił listę grup powiązanych z Al-Kaidą, ale kongresmeni, którzy ją otrzymali, dostali zakaz dzielenia się tymi informacjami.

ProPublica – agencja prasowa – skontaktowała się z biurem senatora Carla Levina (D-Mich.) i poprosiła o kopię listy wrogów. Przedstawiciele Levina odmówili.

Czemuż to taki sekret? Rzecznik prasowy departamentu obrony twierdzi, że to kwestia bezpieczeństwa narodowego. „Ponieważ elementy, które mogą być uważane za ‚powiązane siły’ mogą budować swoją wiarygodność przez samo znalezienie się na tej liście więc ją utajniliśmy.”, powiedział dla ProPublici podpułkownik Jim Gregory. „Nie możemy pozwolić, aby te organizacje zbudowane na przemocy, zwiększyły swoją siłę.”

Jack Goldsmith z Harvard University Law School nie zgadza się. Goldsmith dla Pro Publici: „Jeśli organizacje są ‚napompowane’ wystarczająco, aby być celem wojskowym, dlaczego o nich nie wspomnieć?” Uważa, że jest „równie ważne, aby opinia publiczna wiedziała z kim walczy rząd w jej imieniu.”

The New American ostatnio doniósł, że prezydent Barack Obama zwiększa liczbę niewypowiedzianych wojen, które prowadzi w imieniu Stanów Zjednoczonych. Prawdopodobnie, bazując na wcześniejszych wypowiedziach prezydenta, każda osoba będąca członkiem „Al-Kaidy, Talibanu i sił powiązanych”, zostanie celem dla licznych dronów-zabójców rozlokowywanych na całym świecie.

Tożsamość tych „powiązanych sił” stoi za tym wybuchem wojowniczości. Read the rest of this entry

Prawdziwych demaskatorów już nie ma

Snowden - demaskatorzyPrawdziwych demaskatorów już nie ma – Snowden

Ten demaskator z NSA, rządowego skandalu inwigilacyjnego, dla wielu trudny jest do strawienia. Do pewnego stopnia również jestem idealistą. Chciałbym wierzyć, że samotny jeździec może zrobić w konia oś NSA/CIA/Mossad. Ależ wiem, że tak się nie da! Ludziom trudno uwierzyć, że świat jest do takiego stopnia zepsuty, że zdemaskowanie całego zła, naświetlenie pewnych faktów opinii publicznej, nie jest w najmniejszym stopniu możliwe przez jakichś tam demaskatorów.

Edward Snowden świadomie odgrywa swoją rolę w wojnie informacyjnej, mającej na celu jedynie zaciemnienie tego co się dzieje, lub został nieświadomie w nią wrobiony (co jest bardziej prawdopodobne). Nikt nie może zagiąć na nich parol. Oni wiedzą wszystko, wszystkich śledzą. Już od dekad. To oni decydują co stanie się publiczną wiadomością.

Oni chcieli, aby świat dowiedział się o PRISM i całej reszcie. To działa jak upuszczanie krwi – niech społeczeństwo myśli, że ma coś do powiedzenia. W rzeczywistości to tylko ułuda. Tworzą przeciek, siadają i obserwują; potem ustanawiają jakiś komitet rządowy, aby przeprowadził śledztwo. Wtedy ta komisja (obstawiona bezzębnymi sługusami) przez ruski rok zabiera się do dzieła. Gdy już się zbiorą, większość zapomniała o co chodziło. Ostatecznie ława stwierdzi, że były jakieś niedociągnięcia i załatwi sprawę jakimiś symbolicznymi legislacjami.

Tymczasem, za sceną wszystko przebiega zgodnie z planem – bez zgrzytów, bez przecieków, bez przeszkód.

Każdy kto trochę orientuje się w temacie jak ja, wie iż tak właśnie jest. To nie jest „teoria spiskowa”. To rzeczywistość, tak po prostu już jest! Widzisz… ludzie rządzący światem kontrolują obie strony tego „show”. Kierują „złymi chłopcami” (co każdy wie), ale także dowodzą „dobrymi chłopcami” (z czego zdaje sobie sprawę niewielu). Już sto lat temu, powiedzieli nam jak będą sobie poczynać [chodzi o protokoły mędrców syjonu – Ussus]. I tak dzisiaj „pracują”.

Np. posiadają organizacje takie jak Amnesty International. Dlatego tak naprawdę nigdy nie nadstawiają karków i nie sprzeciwiają się wojnom organizowanym przez USA. Są orędownikami emancypacji i praw kobiet (bo to jest modne, chwytliwe hasło dla mas) w krajach zbombardowanych do poziomu epoki kamienia łupanego (ale to już przemilczą), a to tylko zasłona dymna.

Pociągają za sznurki po obu stronach więc mogą zarządzać całym teatrem i utrzymywać status quo. Następny przykład – CIA stoi juz od dekad za większością sekt na świecie (jest to część ich programu kontroli umysłu). Również CIA jest siłą stojącą za większymi organizacjami antysekciarskimi jak np. Cult Awareness Network. Oto jak działają! Read the rest of this entry

Terroryzm z „ludzką twarzą”: historia amerykańskich szwadronów śmierci

Terrorism with a “Human Face”: The History of America’s Death Squads. Death Squads in Iraq and Syria. The Historical Roots of US-NATO’s Covert War on Syria

Terroryzm z „ludzką twarzą”: historia amerykańskich szwadronów śmierci. Szwadrony śmierci w Iraku i Syrii. Historyczne korzenie amerykańsko-natowskiej tajnej wojny w Syrii

http://www.globalresearch.ca/terrorism-with-a-human-face-the-history-of-americas-death-squads/5317564

Autor: profesor Michael Chossudovsky, 4 I 2013 r.; przekład: Ussus

salvadordeathsquad

Salwadorskie oddziały śmierci

Rekrutowanie szwadronów śmierci jest częścią starej amerykańskiej strategii wojskowo-wywiadowczej. To długa i przerażająca historia tajnego wspierania i finansowania brygad terrorystycznych i celowego mordowania sięgającego czasów wojny w Wietnamie.

Jako że siły rządowe kontynuują walkę przeciwko samozwańczej „Wolnej Armii Syryjskiej”, historyczne korzenie zachodniej tajnej wojny w Syrii – której rezultatem są nieustanne okrucieństwa – muszą zostać w pełni ujawnione.

Od początku marca 2011 r., USA i sojusznicy wspierali formowanie szwadronów śmierci i działania grup terrorystycznych, dokładnie planując te „przedsięwzięcia”.

Rekrutacja i szkolenie brygad terrorystycznych, zarówno w Iraku jak i w Syrii, zostały zaczerpnięte z „salwadorskiej opcji”, „terrorystycznego modelu” masowego zabijania przez oddziały śmierci z Środkowej Ameryki, finansowane przez USA. Po raz pierwszy zastosowano to w Salwadorze, u szczytu oporu przeciwko militarnej dyktaturze, co „zaowocowało” około 75000 zabitych.

Formowanie szwadronów śmierci w Syrii czyniono czerpiąc z doświadczeń USA w sponsorowaniu brygad terrorystycznych w Iraku, co działo się pod zwierzchnim nadzorem Pentagonu. Read the rest of this entry

Jesień 1941: Pearl Harbor i wojny Korporacyjnej Ameryki

Fall 1941: Pearl Harbor and The Wars of Corporate America

http://www.globalresearch.ca/fall-1941-pearl-harbor-and-the-wars-of-corporate-america/28159

Autor: dr Jacques R. Pauwels, 27 X 2012 r.; przekład: Ussus

RooseveltMit: USA zostały zmuszone do wypowiedzenia wojny Japonii po zupełnie niespodziewanym japońskim ataku na amerykańską bazę morską na Hawajach 7 XII 1941 r. Jako że Japonia była w sojuszu z nazistowskimi Niemcami – agresja automatycznie wepchnęła Amerykę w wojnę z Niemcami.

Rzeczywistość: Administracja Roosevelta już od pewnego czasu była chętna do pójścia na wojnę z Japonią. Szukała pretekstu do starcia poprzez embargo na ropę i inne prowokacje. Złamawszy japońskie kody, Waszyngton wiedział o japońskiej flocie płynącej do Pearl Harbor, lecz był uradowany atakiem. Administracja była pewna, że ułatwi to „sprzedanie” wojny dla ogromnej większości Amerykanów, którzy byli jej przeciwni.

Japoński atak, w przeciwieństwie do amerykańskiego ataku na Japonię, także był „pożądany” ze względu na uniknięcie wypowiedzenia wojny przez Niemcy, które na mocy traktatowych porozumień były zobowiązane pomóc Japonii tylko w przypadku gdyby została zaatakowana. Jednak, z powodów niemających nic wspólnego z Japonią i z USA a z załamaniem się niemieckiej „wojny błyskawicznej” przeciwko Związkowi Sowieckiemu, Hitler z własnej woli wypowiedział wojnę USA w kilka dni po Pearl Harbor – 11 XII 1941 r.

Jesień 1941. USA wtedy, tak jak i dziś, były rządzone przez „Elitę Władzy” [„Power Elite” – Ussus] przemysłowców, managerów, wiodące korporacje i banki – przez znikomą część populacji. Wtedy, tak jak i dziś, ci przemysłowcy i finansiści – „Korporacyjna Ameryka” – mieli bliskie powiązania z najwyższymi osobistościami w armii, „dyktatorami” – socjolog z Uniwersytetu Columbia C. Wright Mills ukuł termin „elita władzy”(1) tak ich nazywając – i przez których kilka lat później, wielka kwatera, zwana Pentagonem, została założona na brzegach Potomacu.

W rzeczywistości „kompleks przemysłowo-wojenny” istniał już wiele dekad przed tym zanim prezydent Eisenhower, przechodząc na emeryturę, nadał mu taką właśnie nazwę. Mówiąc o prezydentach: w latach 30. i 40., tak wtedy jak i dziś, Elita Władzy „usłużnie” zezwalała Amerykanom co cztery lata na wybór między dwoma członkami elity – jeden z nich nazywany „demokratą”, drugi „republikaninem”, ale niewiele ludzi znało różnicę – do rezydowania w Białym Domu w celu wyznaczania i zarządzania polityką wewnętrzną i zagraniczną. Polityki te służyły – i nadal służą – interesom Elity Władzy. Innymi słowy – polegają na promowaniu „interesów”. To słowo – klucz oznaczające maksymalizację profitów wielkich korporacji i banków będących członkami tejże elity. Read the rest of this entry

Kompleks przemysłowo-militarny: kapitalistyczny system popada w amok

The Military Industrial Complex: A Capitalist System Running Amok

http://www.globalresearch.ca/the-military-industrial-complex-a-capitalist-system-rune-amuck/5315597

Autor: rev. Richard Skaff, 14 XII 2012 r.; przekład: Ussus

F 16 cud techniki leciał tydzień z Ameryki.

F 16 cud techniki leciał tydzień z Ameryki.

Kompleks przemysłowo-militarny zapuścił swoje macki w arterie amerykańskich podatników.

Wywoływanie wojen by karmić krwiożerczą i chciwą bestię kompleksu przemysłowo-militarnego jest popularną praktyką w rzekomo demokratycznych krajach. Podatnicy przyjmują te prztyczki już od dekad pod przykrywką samoobrony i ochrony. Rząd zawsze używa zastraszania do urabiania ich przyzwolenia i aprobaty. Tymczasem korupcja jest szeroko rozpowszechniona, nasz dług narodowy szybuje pod niebiosa a nasza pasożytnicza siła jest łamana. Pasożytnicza ponieważ nie możesz zostać bogatym lub potężnym puki wysysasz krew i życie kogoś innego. W tym przypadku podatników.

Pod płaszczykiem fenomenu prywatno-publicznego partnerstwa (PPP) kompleks przemysłowo-militarny zapuścił swoje macki w arterie amerykańskich podatników. Citizens for responsibility and ethics in Washington (CREW) wydali ostatnio cięty i napawający niepokojem raport ujawniający te nieetyczne i przerażające zjawisko – wysocy rangą generałowie i admirałowie zgarniają swoje gwiazdki i wężyki, a następnie zgarniają wielki szmal.

Raport CREW ukazuje, że 70 (lub 76) procent ze 108 trój- i cztero-gwiazdkowych generałów i admirałów, którzy przeszli na emerytury w latach 2009-2011, znalazło zatrudnienie w firmach zbrojeniowych. Tylko w kilku przypadkach emeryci kontynuowali współpracę z departamentem obrony co sugeruje iż Pentagon być może nie zawsze otrzymywał bezstronne porady.

Wydaje się że emerytowani generałowie i admirałowie przechodzący do sektora prywatnego nie łamią żadnych zasad lub reguł. Jednakże wzrost ich roli w kompleksie przemysłowo-militarnym skłania do zadawania pytań o przenikaniu się kwestii bezpieczeństwa narodowego z interesami prywatnych korporacji zarabiających miliardy dolarów.(1)

Śledztwo Boston Globe z 2010 r. ujawniło, że liczba trój-czterogwiazdkowych generałów i admirałów przechodzących do lukratywnego przemysłu obronnego wzrosła z mniej niż 50 % w latach 1994‑1998 do astronomicznych 80 % w latach 2004‑2008 (2)(1).

Badania CREW ukazują iż liczba wysokich rangą emerytów podejmujących te prace zmalała, jednak wielka część przechodzących na emeryturę generałów i admirałów nadal podpisuje umowy z przedsiębiorstwami obronnymi, które rywalizują o ich usługi. Read the rest of this entry

USA przeprowadza akty terroru aby usprawiedliwiać niekończącą się wojnę

The US Conducts Acts of Terrorism to Justify Endless War

http://wariscrime.com/new/the-us-conducts-acts-of-terrorism-to-justify-endless-war/

Autor: Carl Herman, 23 XI 2012 r.; przekład: Ussus

warlong-300x220Wesley Clark, Naczelny Dowódca Połączonych Sił Zbrojnych NATO w Europie, przyznał w tym dwuminutowym nagraniu, że USA planowało obalenie siedmiu państw po zamachach 11 IX: Iraku, Syrii, Libanu, Libii, Somalii, Sudanu i Iranu.

Pentagon przyznał się do tej strategii (tutaj, tutaj i tutaj):

1. USA będzie prowadziło działania terrorystyczne w państwach, które chce kontrolować;

2. USA będzie kontynuować te działania aby prowokować odwety;

3. USA będzie „etykietkować” odwety jako „ataki terrorystyczne” w celu usprawiedliwiania akcji zbrojnych mających na celu obalenie wybranych rządów.

Zatem amerykańska polityka „wojny z terroryzmem” jest prowadzona z premedytacją; 9 IX był pozorem, NIE był przyczyną.

W rzeczywistości prawo wojenne i dwie rezolucje ONZ umożliwiają międzynarodową współpracę mającą na celu wykrywanie terrorystów powiązanych z 9 IX, aresztowanie ich, sądzenie.

USA gwałci prawo, nie uznaje zobowiązań traktatowych, zabijając pomad milion ludzi od czasów 9 IX. I jak dotąd wydając na te „cele” 4-6 biliona dolarów należących do amerykańskich podatników (40000 – 60000 dolarów na gospodarstwo domowe).

Te zbójeckie państwo skończy się, gdy Amerykanie z wojska, organów ścigania, rządu, mediów, edukacji innych organizmów publicznych wzniosą się na odpowiedni poziom intelektualny i moralny aby zorientować się, że „cesarz jest nagi”.

Bezprawna polityka Stanów Zjednoczonych doprowadziła do zamordowania 20-30 milionów ludzi od 1945 r. w otwartych i ukrytych wojnach. To długa historia kłamstwa, łamania postanowień pokojowych prowadzona by kraść ziemię i zasoby. Jak już wspomniałem: Read the rest of this entry

Angielsko-amerykański tajny plan zamordowania prezydenta Syrii w 1957 r. Déjà Vu?

Anglo-American 1957 Secret Plan to Assassinate the Syrian President. Déjà Vu?

http://www.globalresearch.ca/anglo-american-1957-secret-plan-to-assassinate-the-syrian-president-d-j-vu/

Autor: prof. Michael Chossudovsky, 30 IX 2012 r.; przekład: Ussus

W czasie gdy brytyjska prasa „dociekała prawdy”, londyński Guardian (27 IX 2003 r.) opublikował szczegółowy raport z angielsko-amerykańksiego spisku z 1957 r. mającego na celu zamordowanie syryjskiego prezydenta w celu „obalenia reżimu”. Podobieństwo do aktualnej wojny w Syrii jest uderzające.

Wiele mówiące jest to, że polityczne morderstwo prezydenta Syrii jest na angielsko-amerykańskim „rozkładzie” już od ponad półwiecza.

Artykuł, który ujawnia tekst „sekretnego dokumentu”, potwierdza, że brytyjski premier Harold Macmillan i prezydent USA Dwight D. Eisenhower wydali rozkaz zabicia prezydenta Syrii.

„Macmillan wspiera syryjskie morderstwo: dokumenty ukazują, że Biały Dom i Nr 10 konspirują nad planami inwazji”

Aby porównać cały artykuł Bena Fultona z The Guardian, 27 IX 2003 r., kliknij: http://www.guardian.co.uk/politics/2003/sep/27/uk.syria1.

Cele cytowanego Sekretnego Planu, powierzonego brytyjskiemu Secret Intelligence Service (SIS) [dzisiaj MI6] i CIA, polegały na zamordowaniu syryjskiego prezydenta wraz z kluczowymi politycznymi i wojskowymi osobistościami. „Pan Macmillan i prezydent Eisenhower nie mieli wątpliwości co do konieczności zamordowania najważniejszych ludzi w Damaszku.”

„W celu ułatwienia operacji wojsk wyzwoleńczych, zmniejszenia zdolności syryjskiego reżimu do organizacji i kierowania operacjami wojskowymi, by ograniczyć straty własne do minimum oraz aby osiągnąć założone cele w najkrótszym czasie, należy podjąć szczególne wysiłki prowadzące do wyeliminowania wybranych i kluczowych indywidualności. Likwidacje te powinny zostać przeprowadzone we wczesnym stadium powstania i interwencji, w świetle zaistniałych wówczas okoliczności.” (The Guardian, 27 IX 2003 r.)

Pretekstem dla wojennych planów Macmillana i Eisenhowera było rzekome „wspieranie terroryzmu” przez Syrię oraz „zabezpieczenie dostępu do ropy na Bliskim Wschodzie”. Déjà Vu

Sekretny plan z 1957 r. zakładał powołanie tzw. „Wolnego Komitetu Syryjskiego”, czyli ekwiwalentu dzisiejszej Syryjskiej Rady Narodowej. W grę wchodziło także „zbrojenie politycznych fakcji” wewnątrz Syrii. Według planu CIA wraz ze służbami brytyjskimi „miała wszcząć wewnętrzne powstanie.”

„Wewnętrzny zamęt” w Syrii stworzy sprzyjające warunki do prowadzenia tajnych operacji przez zachodnie wywiady. „CIA jest przygotowana, SIS [MI6] przystąpi do prób montowania sabotaży i zamachu stanu [sic!] w Syrii, współpracując z wybranymi obiektami.” Read the rest of this entry

Trzy powody dla których USA i Izrael kłamią w sprawie Iranu

3 Reasons the US and Israel are Lying About Iran

http://landdestroyer.blogspot.com/2012/09/3-reasons-us-and-israel-are-lying-about.html

Autor: Tony Cartalucci, 16 IX 2012 r.; przekład: Ussus

Netanyahu – marionetka Wall Street i City of London.

17 IX 2012 r. – izraelski premier, Benjamin Netanyahu nawołuje by „USA wyznaczyły wyraźnie ‚czerwoną linię’ której Iran, pracujący nad swoim programem pozyskania broni atomowej, nie może przekroczyć nie narażając się na groźbę wojskowej inwazji”; Zachód idzie nawet dalej, powtarzając stare kłamstwa. Na uwadze trzeba mieć trzy istotne kwestie.

1. Władze USA i Izraela przyznają w tworzonych przez siebie dokumentach, że Iran zagraża hegemonii Zachodu a nie stanowi zagrożenia dla jego bezpieczeństwa.

Sami projektanci polityki amerykańsko-izraelskiej, mającej na celu podkopanie i zniszczenie Iranu, wypuścili 156 stronicowy raport „Which path to Persia?” [Którą drogą do Persji – Ussus]. W raporcie przyznają, że Iran nie zagraża USA ani Izraelowi, ale geopolitycznemu porządkowi – hegemonii Zachodu nad Bliskim Wschodem.

W marcowym wpisie z 2012 r. „Israel and US: partners in international crime”, cytowałem wymieniony raport, tak jak i wyjątki dokumentów z RAND Corporation oraz innych źródeł, potwierdzających te wyznania w całości.

2. USA i Izrael już zaatakowały.

Poprzez używanie całej listy organizacji terrorystycznych amerykańskiego departamentu stanu, Mujahideen-e-Khalq (MEK), USA i Izrael już od lat prowadzą ukrytą wojnę przeciwko irańskiemu narodowi.

W marcu 2012 r., we wpisie „US State Department Hands Terror-Cult US Base in Iraq” – historia terrorystycznej działalności MEK w Iranie została obnażona w serii raportów zachodnich mediów, rządowych oświadczeń oraz dokumentów władz USA.

W lutowym wpisie z 2012 r. „US Implausibly Denies Role in Israeli Terror Squads” napisałem, że zarówno oficjele amerykańscy jak i izraelscy przyznają iż Izrael wspiera MEK. Ten z kolei przeprowadza zamachy w Iranie. Dowiedziono także istnienia amerykańskiego wsparcia dla MEK.

Należy pamiętać, że polityczne i militarne podkopywanie Iranu przez Zachód zaczęło się już od operacji Ajax w 1953 r., kiedy USA i Wielka Brytania obaliły demokratycznie obrany rząd narodowy premiera Mohammada Mosaddegha.

Ta wywrotowa działalność rozpoczęła się na długo przed zainstalowaniem w Iranie obecnego porządku politycznego. Iran był celem zagranicznych interwencji przez ponad pół wieku – Zachód wytoczył pierwszą krew już dawno temu i kontynuuje to do dnia obecnego poprzez prowadzenie szkodzących Iranowi przedsięwzięć politycznych, ekonomicznych i wojskowych. Read the rest of this entry

Japonia – satelita amerykańskiego imperium

Japan: America’s Imperial Proxy

http://sjlendman.blogspot.com/2012/08/japan-americas-imperial-proxy.html

Autor: Stephen Lendman; 20 VIII 2012 r.; przekład: Ussus

Enola Gay i pułkownik Paul Tibbets – od tego zaczęła się japońsko-amerykańska „współpraca”.

15 VIII 1945 r. Japonia ogłosiła kapitulację. 2 IX 1945 r. Oficjalnie zakończyła się druga wojna światowa. Japoński minister spraw zagranicznych Mamoru Shigemitsu podpisał akt kapitulacji na pokładzie USS Missouri. Obie daty oznaczają „zwycięstwo nad Japonią” lub „zwycięstwo na Pacyfiku”.

Koniec wojny oznaczał początek okupacji. Generał Douglas MacArthur został wojskowym zarządcą. Rządził podbitym państwem.

Do dzisiaj, po 67 latach, Japonia pozostaje pod okupacją. Amerykańsko-Japońskie Porozumienie Wojskowe (SOFA) określa warunki na podstawie których amerykańskie wojsko pozostaje i funkcjonuje w Japonii.

Chalmers Johnson w książce „The sorrows of empire” [Smutki imperium] tak oto opisuje SOFA:

„Amerykańskie enklawy wojskowe strukturalnie, prawnie oraz zasadniczo różne od kolonii są jednak same w sobie czymś w rodzaju mikrokolonii jako że pozostają zupełnie poza jurysdykcją okupowanego narodu.”

„USA w zasadzie zawsze ustalają ‚statusy dla sił wojskowych’ z rzekomo niepodległymi narodami – gospodarzami; to nowoczesna wersja chińskiej ‚eksterytorialności’ z XIX w. – gwarantowała obcokrajowcom oskarżonym o różnego rodzaju przestępstwa ‚prawo’ do sądu według prawa kraju, którego był obywatelem.”

Większość tego typu porozumień amerykańskich odmawia gospodarzom jurysdykcji nad amerykańskim personelem cywilnym i wojskowym, który popełnia przestępstwa. Wyjątki zależą jedynie od woli okupanta.

Amerykańskie bazy uzurpują, krzywdzą i obalają lokalną władzę. Zabezpieczają swoich przed odpowiedzialnością za morderstwa, gwałty, inne przestępstwa, nieznośny hałas, zanieczyszczenie, zatrucie środowiska i spadek wartości ziemi.

Pozwala to amerykańskim żołnierzom upijać się, powodować szkody, ignorować miejscowych. Często zaczepiają, gwałcą i mordują miejscowe kobiety. Żaden kraj nie powinien tolerować takich okoliczności jakie panują na Okinawie.

Jest to japońska najbiedniejsza południowa prefektura. To jak amerykańskie Puerto Rico. To wieloletnie pole bitwy prowadzonej przez Okinawian wobec Amerykańskiej okupacji i własnym rządom.

Waszyngton przywłaszcza sobie około 20 % wpływów z podatków od nieruchomości. Okinawa jest pod ciężką okupacją. Mieszkańcy tracą prawa. Pozostają sługami amerykańskich interesów. Amerykańscy wojskowi oraz cywile cieszą się przywilejami niedostępnymi dla jej mieszkańców.

Warunki SOFA uzgodnione dekady temu pozostają w mocy. Kiedy Japonia powstanie i przestanie zachowywać się jak dziecko? Kiedy zapewni sobie suwerenne prawa?

Kiedy postawi własne interesy nad interesy amerykańskie? Kiedy wyśle Amerykanów do domu? Kiedy zda sobie sprawę, że przyszłość leży w Azji a nie w szkodliwych relacjach z Ameryką?

Japonia jest w rzeczywistości kolonią Stanów Zjednoczonych. Pozwala traktować się jak satelita lub państwo wasalne. Przedkłada prawa Waszyngtonu nad swoje własne. Służy imperialnym interesom amerykańskim. To szkodliwe postępowanie, pewnego dnia pożałuje tego.

Waszyngton traktuje ziemie Azji jak swoje własne. Rząd i Kongres uważają się za suwerennych władców ziem i wód Wschodniej Azji, chcą tam swoich baz. W czerwcu, sekretarz obrony Leon Panetta powiedział, że do 2020 r. około 60 % amerykańskich sił morskich zostanie rozlokowanych na Pacyfiku.

Wzmacnianie amerykańskiej obecności jest częścią nowej imperialnej strategii. Chodzi o rywalizację z Chinami; izoluje to Pekin w jego regionalnych relacjach; to recepta na zaostrzone relacje i ewentualną konfrontację. Read the rest of this entry