Archiwa blogu

Putin pionkiem Rothschildów

wwiii-bis-putin-dollar1Jako były trener koszykówki podziwiam umiejętności dobrego stratega, który potrafi poprowadzić grę. Władimir Putin byłby świetnym trenerem koszykówki, mistrzowskim pokerzystą, wyśmienitym sprzedawcą samochodów, a jest znakomitym przywódcą swojego kraju w kwestii polityki zagranicznej.

Gdyby nie fakt, iż Putin ma potencjał do bycia najbardziej despotyczną figurą w całej historii, byłbym fanem jego przebiegłości i zdolności przeprowadzania planów i precyzyjnych zamierzeń na wielu frontach.

Jednakże jest pewna grupa, której Putin nie jest w stanie przechytrzyć, wymanewrować, ani obejść jej zamierzeń. Są to siły kontrolujące Bank Rozrachunków Międzynarodowych.

W mediach alternatywnych Putin jest otaczany swego rodzaju kultem. Dla nich jest osobą, która przeciwstawia się finansowej międzynarodówce, posyłając ją do piekła. Według tych pełnych dobrych intencji, ale błądzących analityków Putinowi powiodło się tam, gdzie inni polegli (np. JFK, Hussein). Romantyczny wizerunek rycerskiego Putina jeżdżącego po świecie i ratującego go przed międzynarodową lichwą – nic nie jest bardziej dalekie od prawdy. Czy Putin zdaje sobie z tego sprawę czy nie, podąża za wytycznymi dużych chłopców z BRM i wszystko przebiega zgodnie z ich planami.

Artykuł wskazuje, iż na pierwszy rzut oka Putin przeciwstawia się międzynarodowej bankowości, jednakże w rzeczywistości, na głębszym poziomie, pozostaje on pod jej kontrolą. Read the rest of this entry

Były pracownik Banku Światowego o tym jak elita rządzi światem

Karen-Hudes-300x300Karen Hudes jest absolwentką Yale Law School i przez ponad dwadzieścia lat pracowała w wydziale prawnym Banku Światowego. Pełniła funkcję starszego radcy kiedy została zwolniona z pracy z powodu nagłaśniania problemu korupcji.

Miała idealną pozycję z której mogła obserwować jak globalna elita rządzi światem, a informacje które obecnie ujawnia są wprost porażające. Według Hudes, w celu dominowania nad planetą elita używa instytucji finansowych i megakorporacji.

Celem jest kontrola. Chcą nas wszystkich uczynić niewolnikami długu, chcą nasze rządy uczynić niewolnikami długu, chcą naszych polityków uzależnić od wielkich pieniędzy niezbędnych im do prowadzenia kampanii wyborczych. Odkąd elita posiada wielkie kompanie medialne, media głównego nurtu nigdy nie dadzą nam znać, że w naszym systemie jest coś fundamentalnie złego.

Pamiętaj! To nie jest „teoria konspiracji”. To mówi absolwentka Yale, prawniczka pracująca ponad dwadzieścia lat w Banku Światowym! Poniższe podsumowanie pochodzi z jej strony…

Karen Hudes studiowała prawo w Yale Law School i ekonomię na Uniwersytecie w Amsterdamie. W latach 1980-1985 pracowała w US Export Import Bank of the US, a w latach 1986-2007 w Legal Department of the World Bank [wydziale prawnym Banku Światowego – Minutus]. Założyła Non Governmental Organization Committee of the International Law Section of the American Bar Association and the Committee on Multilateralism and the Accountability of International Organizations of the American Branch of the International Law Association.

Obecnie Hudes bardzo stara się zdemaskować korupcję systemu finansowego, którego globalna elita używa do kontrolowania bogactwa. Podczas wywiadu dla New American, wyjaśniała jak my sami chętnie pomagamy tej grupie elit w całkowitym kontrolowaniu zasobów planety…

Wtajemniczona figura z Banku Światowego, były starszy radca Karen Hudes mówi, że globalny system finansowy jest zdominowany przez małą grupę skorumpowanych, głodnych władzy figur skoncentrowanych wokół prywatnej amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Siatka również przejęła kontrolę nad mediami, aby ukrywać swoje przestępstwa. Hudes powiedziała dla New American, że kiedy próbowała mówić o wielu problemach Banku Światowego, została zwolniona z pracy za swoje wysiłki. Obecnie, wraz z siatką informatorów-kolegów, Hudes jest zdeterminowana ukazać i zakończyć korupcję. Jest pewna sukcesu.

Powołując się na wstrząsające szwajcarskie studium z 2011r., opublikowane w PLOS ONE, dzienniku o „sieci globalnej kontroli korporacyjno-finansowej”, Hudes puentuje, że mała grupka podmiotów – w szczególności instytucji finansowych i banków centralnych – zza kulis wywiera ogromny wpływ na światową ekonomię. „To co się w rzeczywistości dzieje – światowe bogactwa zostały przejęte przez tę grupę”, wyjaśnia, dodając że „skorumpowani chciwcy” przejęli także media. Mają na to „pełnomocnictwa”. Read the rest of this entry

5 sposobów koczowniczego matrixa na mieszanie w Twojej głowie

matrixa - Wiadomości Polska Świat - Wolna Polska

„Jeśli mówisz o tym, co możesz poczuć, co możesz powąchać, spróbować lub zobaczyć, to rzeczywistość jest tylko elektrycznymi impulsami wysyłanymi do Twojego mózgu” – Morfeusz, Matrix

Tak długo jak jesteś podłączony do komputerowego programu sterującego Twoją rzeczywistością, nie możesz uciec ani kierować własnym życiem. Jesteś dosłownie zaprogramowywany i sam siebie programujesz, bez udziału świadomości i woli, aby podporządkować się przebiegłym potentatom, którzy pragną abyś nie wiedział jak wielką siłą tak naprawdę dysponujesz.

Tak długo jak jesteś poddany status quo – przekonaniu iż powinieneś służyć iluzji monarchii, tj. Rockefellerom/Watykanowi/Gatesowi/J.P. Morgan/Bankowi Światowemu i innym koczownikom, tak długo nie wiesz, że możesz zmienić swoją świadomość w mgnieniu oka. Świat w obecnym stanie nie ma być tym co doświadczasz, ale tylko grą komputerową dla odwrócenia Twojej uwagi od rzeczy istniejących naprawdę. Czas się obudzić. Oto pięć sposobów na których koczowniczy matrix utrzymuje Cię w przekonaniu, że jesteś malutki, bezradny, bezsilny, choć w rzeczywistości dysponujesz nieograniczonymi możliwościami. Read the rest of this entry

Obusieczny miecz imperium: globalny militaryzm i organizacje pozarządowe cz. 4

Niszczenie niepodległych narodów i zastępowanie ich zarządcami światowego systemu

Autor: Tony Cartalucci

Część 4: Słabością imperium jest niepodległość

Część 3

Imperia potrzebują poddanych. Bez poddanych brak imperium. Brak floty, brak żołnierzy, brak imperialnej administracji, brak robotników do zbierania i przerabiania surowców, brak robotników do pracy w fabrykach, nie nie ma komu kupować tych produktów, gdy już przybędą „zza morza”.

Imperium potrzebuje poddanych, aby być swobodnie ignoranckim; łatwowiernych, zindoktrynowanych do podejmowania działań niezbędnych dla właściwego funkcjonowania imperium. Potrzebni są poddani, którzy wierzą w imperium i, najważniejsze, oni potrzebują poddanych, którzy są beznadziejnie zależni od imperium. Nieprzypadkowo narody deklarowały „niepodległość” od Anglii w pogoni za wolnością.

DeclarationOfIndependence

Bojkotując brytyjski system, ojcowie założyciele już byli wolni i niezależni, do czasu podpisania Deklaracji Niepodległości. W nadchodzącej wojnie, będą bronić tej wolności. Read the rest of this entry

Obusieczny miecz imperium: globalny militaryzm i organizacje pozarządowe cz. 3

Niszczenie niepodległych narodów i zastępowanie ich zarządcami światowego systemu

Autor: Tony Cartalucci

Część 3: Przystosowanie imperializmu do warunków XXI w.

Część 2

Zobaczyliśmy już kilka przykładów na to jak imperializm funkcjonuje obecnie i że jest w doskonałej kondycji. Zauważyliśmy także jak imperializm był implementowany przez Brytyjczyków, ale jak to dokładnie dzieje się dzisiaj? Dlaczego ludzie zgadzają się na to?

Termin „administratorzy systemu” [w oryginale „system administrators”] został użyty przez amerykańskiego stratega wojskowego Thomasa Barnetta na seminarium TED Talk 2008 „The Pentagon’s New Map for War & Peace” [wojna i pokój, nowa mapa Pentagonu]. Około 18 minuty zaczyna wyjaśniać pomysł zreformowania wojska na dwie oddzielne siły, „amerykańskie siły o możliwościach Lewiatana” i „administratorów systemu”.

Jedna – biorąc na cel istniejące sieci – narody – niszczy je nalotami powietrznymi, operacjami specjalnymi, inwazjami; składa się z wojskowych zasobów tj. zbrojnych sił lądowych, samolotów, bombowców. Druga składa się z administratorów systemu, którzy budują na gruzach pozostawionych przez „siły Lewiatana”, lub chaosie podsycanym przez celową destabilizację wspieraną z zagranicy. Administratorzy składają się ze wszystkiego – od organizacji pozarządowych, organizacji międzynarodowych i najemników, po urzędników służby cywilnej (wojna psychologiczna), a gdy jest to konieczne – także z żołnierzy.

Barnett ostrzega, że jeśli ktokolwiek będzie ingerował w zachodnią konstrukcję sieci „administratorów systemu”, to „przybędą żołnierze i cię zabiją”. Być może tak jak brytyjski garnizon stłumił niezadowolenie wśród kolonistów.

Masakra bostońska. Oporni wobec „administratorów systemu” strzeżcie się; spróbujecie ich powstrzymać - „przybędzie wojsko i was zabije.”

Masakra bostońska. Oporni wobec „administratorów systemu” strzeżcie się; spróbujecie ich powstrzymać – „przybędzie wojsko i was zabije.”

Wykład wygłoszono w 2008 r. Już widzimy poważne przedsięwzięcia w celu wprowadzenia tych rozwiązań. Barnett powiedział, że operacje specjalne „ściągną spust”, ponieważ chcą działać „tak swobodnie jak to tylko możliwe”. Właśnie ostatnio The Corbett Report i Media Monarchy poinformowały o planowanym wzroście roli „elitarnych” sił wojskowych. Admirał William McRaven ze Dowództwa Operacji Specjalnych powiedział, że będzie starał się o „bardziej autonomiczną pozycję dla swoich wojsk i ich zasobów, ponieważ raporty wywiadowcze i ostatnie wydarzenia na świecie wskazują na taką właśnie potrzebę.” Read the rest of this entry

Obusieczny miecz imperium: globalny militaryzm i organizacje pozarządowe cz. 2

Niszczenie niepodległych narodów i zastępowanie ich zarządcami światowego systemu

Autor: Tony Cartalucci

Część 2: Brytyjska administracja imperialna (pierwociny organizacji pozarządowych)

Część 1

Wartościową książką dla zrozumienia brytyjskiej imperialnej administracji jest „Colonial Georgia: A Study in British Imperial Policy in the Eighteenth Century.” [Kolonia Georgia: studium brytyjskiej polityki imperialnej w XVIII w. – Ussus] Wydana przez University of Georgia Press, napisana przez Trevora Reese doskonale ilustruje „praktycznie każdy aspekt brytyjskiej polityki kolonialnej” na przykładzie Georgii.

Kolonia Georgia, obecnie stan na południu USA, została założona przez to co w zasadzie można by nazwać pierwocinami organizacji pozarządowych – w tym przypadku organizacji mającej na celu „reformę więziennictwa”. Jednak w rzeczywistości dokonano wyboru odpowiednich więźniów w Londynie i wysłano ich do Georgii, aby zaspokoić potrzeby Korony. Początkowo „Associates of Dr. Bray”, następnie „Trustees for the Establishment of the Colony of Georgia in America” lub po prostu Georgia Trustes – to esencja skutecznego użycia świątobliwych intencji w celu wykorzystywania ludzkich tragedii dla zysków elit. Read the rest of this entry

Obusieczny miecz imperium: globalny militaryzm i organizacje pozarządowe

Niszczenie niepodległych narodów i zastępowanie ich zarządcami światowego systemu

Autor: Tony Cartalucci

Część 1: Imperializm żyje i ma się dobrze

18 II 2012 r. Imperium brytyjskie nie posiadało po prostu floty dzięki której zdobyło światową hegemonię; posiadało finansową sieć dzięki której skonsolidowało światowe finanse i administratorów do zapewnienia stałego przepływu bogactw i zasobów z odległych ziem do kieszeni majętnej elity londyńskiej. Była to dobrze naoliwiona maszyna, naoliwiona setkami lat doświadczeń.

Podczas gdy każde dziecko uczy się o brytyjskim imperium, bolączką jest że dorosłym wydaje się iż rzeczywistość jest zorganizowana tak jak ich uczono w szkołach – jak w dobrze napisanych rozdziałach. Prowadzi nas to do błędnego rozumowania jakoby wiek imperializmu jest rozdziałem zamkniętym w historii powszechnej. Niestety, jest to dalekie od prawdy. Imperializm nie zaniknął, tylko ewoluował.

Imperializm żyje i ma się dobrze

Istnieje kilka dobrych przykładów ilustrujących jak imperializm dobrze funkcjonuje, zręcznie zmieniwszy tylko swoją nazwę. To co dziś znamy po pojęciem „wolnego handlu” w rzeczywistości pochodzi od ekonomicznych koncesji brytyjskich, często wymuszanych od narodów „dyplomacją kanonierek” – okrętu kotwiczącego przy stolicy i terroryzującego bombardowaniami oraz zbrojnego podboju jeśli określone żądania nie były spełniane.

Azja Południowo-Wschodnia w połowie XIX w. Tajlandii/Syjamu nigdy nie skolonizowano. Jednak kraj ten udzielił wielu koncesji.

Azja Południowo-Wschodnia w połowie XIX w. Tajlandii/Syjamu nigdy nie skolonizowano. Jednak kraj ten udzielił wielu koncesji.

W połowie XIX w., Tajlandia, wtedy Królestwo Syjamu, była otoczona ze wszech stron przez kolonizatorów; zdecydowała się podpisać tzw. układ Bowringa [gubernator Hongkongu – Ussus] w 1855 r.. Zobacz ile z tej „dyplomacji kanonierek” wymuszającej koncesje brzmi jak dzisiejsza „ekonomiczna liberalizacja”: Read the rest of this entry

Ludzkość wyginie w „ciągu kilku dekad” – donosi NASA w raporcie z 1986 r.

Human Race Extinct “In A Few Decades” Due to Global Warming According to NASA in 1986

http://www.prisonplanet.com/nasa-1986-human-race-extinct-in-a-few-decades-due-to-global-warming.html

Autor: Joseph Watson, 13 IV 2012 r.; przekład: Ussus

global-warming-scamWygrzebano „newsa” Associated Press z 1986 r. w którym NASA przewiduje, że ludzkość, wskutek globalnego ocieplenia, „wyginie w ciągu kilku dekad”. Kolejny raz ta sama ferajna, domagająca się teraz wprowadzenia podatku węglowego w celu ocalenia planety, została przyłapana na kłamstwie – kłamstwie polegającym na fałszowaniu danych naukowych w celu usprawiedliwiania ichniej politycznej krucjaty.

AP cytuje Roberta Watsona, dyrektora programu NASA ds. górnej atmosfery. Ostrzega on, że temperatura na Ziemi może wzrosnąć o dziesięć stopni „jeśli” nie zajmiemy się zanieczyszczeniami atmosferycznymi.

„Krytycznie niski poziom ozonu nad Antarktydą dowodzi, że ‚efekt cieplarniany’ istnieje i zapowiada stopniowe ocieplenie grożące powodziami, suszami, nędzą w ciągu kilku dekad – jeśli nie będzie zwalczany – ewentualnie wyginięciem ludzkości, naukowcy ostrzegli we wtorek”, czytamy w raporcie.

Niemal trzy dekady później, ludzkość radzi sobie zadziwiająco dobrze, biorąc pod uwagę, że jesteśmy tylko kilka lat przed „wymarciem” z powodu globalnego ocieplenia.

Artykuł z 1986 r. ilustruje jak klimatyczni aferzyści rutynowo stosują kłamstwa w celu zaakceptowania przez publikę ich wizji rzeczywistości. Mimo że ich dane raz za razem okazują się być totalnym oszustwem, to w najmniejszym stopniu nie cofają się przed kolejnymi próbami forsowania swojej propagandy.

Dzisiejszym odpowiednikiem Roberta Watsona jest James Hansen, także z NASA. We wtorek wygłosi mowę w której będzie popierał wprowadzenie podatku węglowego. Wprowadzenie tego podatku zagwarantuje astronomiczny wzrost cen energii; oczywiście podatek ma być wprowadzony natychmiast przez de facto rząd światowy w imię ocalenia matki ziemi.

Inne propozycje Hansena są jeszcze bardziej drakońskie. W 2010 r. poparł zamieszczone w książce pomysły Keitha Farnisha. Farnish w swoim dziele wzywał do aktów sabotażu i środowiskowego terroryzmu – wysadzania tam, burzenia miast – w celu cofnięcia cywilizacji do epoki kamienia łupanego.

„Jedynym sposobem na zapobiegnięcie globalnej ekologicznej katastrofie i na zapewnienie przetrwania ludzkości jest zniszczenie Cywilizacji Przemysłowej”, pisze Farnish. Dodaje, że „ludzie będą umierać masami, gdy cywilizacja upadnie”. Read the rest of this entry

Zmiana czasu już w najbliższą noc (bis)

[I znowu tresura. Już w najbliższą noc.]

Cytowany fragment pochodzi z książki pt. „Wybór” autorstwa Wiktora Suworowa. Pojawiał się już w wielu miejscach wiele razy. Warto go przypominać, bo w prosty, interesujący sposób tłumaczy po co „nam” zmiana czasu. Do „antyNWOwskiej” części internetu zaglądają coraz to nowe osoby – to także z myślą o nich.

“- Dziś zaczniemy od omówienia twojego wypracowania o tym, jak zniewolić sto milionów wolnych obywateli. Wiesz, Feniks, muszę przyznać, że nie wszystko w twoim wypracowaniu jest dla mnie jasne.
– A cóż w tym niejasnego? Jest defilada na Placu Czerwonym. W każdym szeregu po dwudziestu ludzi. W każdym sektorze dziesięć szeregów, dwustu ludzi. Tych sektorów jest po horyzont. Maszerują równo, aż miło patrzeć. Każdy żołnierz przez okrągły rok wyciskał z siebie siódme poty, szkoląc się na defiladę. I to nie tylko w Moskwie, ale wszędzie. Pytanie: czy wyrzucanie wyprostowanych nóg powyżej pasa, wypinanie piersi i zadzieranie brody powyżej nosa przydatne jest na wypadek działań wojennych? Po co tracić czas na ćwiczenie kroku defiladowego? Odpowiedź: po to, żeby zmusić tysiące ludzi do reagowania w sposób bezrefleksyjny, przyzwyczaić ich do słuchania rozkazów, a nie zdrowego rozsądku.
– Trudno się nie zgodzić.
– Dobrze. W takim razie trzeba podobne ćwiczenia zastosować wobec setek milionów ludzi.
– Zmusić obywateli, żeby maszerowali krokiem defiladowym?
– Niekoniecznie. Mam na myśli treść, a nie formę. Najważniejsze, żeby te ćwiczenia były absurdalne i żeby równocześnie dotyczyły setek milionów ludzi. Najlepiej zmusić ich do wykonywania jakiegoś kretynizmu. Regularnie.
– Masz przykłady takich kretynizmów?
– Można na przykład zmusić całą ludzkość, żeby dwa razy w roku przestawiała wskazówki zegarów.
– Czym to uzasadnić?
– Oszczędnością energii.
– To prawda?
– Skądże znowu! Najważniejszym odbiorcą energii elektrycznej są fabryki. Na drugim miejscu są środki transportu. Przesuniemy wskazówki, czy nie przesuniemy – i tak ilość zużywanej energii nie ulegnie zmianie. Poważnym odbiorcą są kopalnie węgla. Tam zawsze ciemno. Albo oświetlenie ulic. Światło włącza się kiedy jest ciemno, a wyłącza kiedy jest jasno. Co zmieni przestawienie wskazówek?
– Część energii wykorzystują ludzie w swoich mieszkaniach…
– Słusznie. Niecały jeden procent. Ale w ramach tego procentu też nie wszystko idzie na oświetlenie. Niebawem nadejdą takie czasy, że ludzie będą mieć elektryczne żelazka, elektryczne maszynki do mielenia mięsa, telefony na prąd, radia, elektryczne kino domowe. Możesz kręcić wskazówkami zegara w każdą stronę i nie wpłynie to w żaden sposób na zużycie energii. Zresztą z oświetleniem mieszkań to wygląda podobnie: latami tak jest widno i nie ma znaczenia, czy wstajesz o piątej, czy o dziesiątej. Z kolei zimowym rankiem i tak jest ciemno i nie obejdzie się bez oświetlenia. Nieważne, czy jest godzinę wcześniej, czy później.
– Zatem uważasz, że nie będzie żadnego pożytku z przestawiania zegarów?
– Będą tylko kłopoty. Masa kłopotów.
– I nikt nie będzie oponować?
– Tłum nie potrafi myśleć. Tłum przyjmie to jako coś naturalnego. Sam będzie sobie przysparzać nowych problemów. Jeśli tylko narzucimy ludzkości z dziesięć takich idiotycznych zachowań, jeśli sprawimy, że wszyscy podporządkują się bez zastrzeżeń, wtedy zawładniemy światem.”

“Wybór” – Wiktor Suworow (cyt. za Bibułą)

Wiktor Suworow (właściwie Władimir Bogdanowicz Rezun) był w latach 1974 – 1978 agentem GRU (sowiecki wywiad wojskowy) w Europie Zachodniej. Potem „oświeciło” go i rzucił służbę sowiecką – przeszedł na drugą stronę.

Napisał sporo bardzo ciekawych książek. Jedną z nich jest cytowany tutaj „Wybór”. „Feniks” to pseudonim młodej kobiety szkolonej na sowiecką superagentkę. Inną wartą polecenia książką jest „Akwarium”. To pamiętnik – historia służby autora – od czołgisty, poprzez szkolenie w Specnazie, po pracę na placówce w Genewie i „ucieczkę” na Zachód.

Praca wywiadowcza to nie bondowskie pościgi samochodowe i przybarowy podryw. To nieciągnąca się manipulacja. Agenci manipulują każdego, by zyskać informacje, by wprowadzić przeciwnika, otoczenie w zaplanowany stan świadomości. Suworow był do tego przygotowany przez specjalistów i sam takim został. Dlatego warto przeczytać kilka jego książek.

Mimo wszystko autor pozostał człowiekiem systemu. Po historiach ukazanych w „Akwarium” (a może tylko przechwałkach jak to często bywa w pamiętnikach?), po błyskotliwości jego książek trudno sądzić, że nie wie kto pociąga za sznurki. Według niego całym złem tego świata był/jest komunizm. Kompletna bzdura! Komunizm to tylko jedno z wielu narzędzi zniewolenia ludzkości. U Suworowa nie dowiemy się kto, dlaczego, po co?

Grożenie Chinom: Zaangażowanie USA i Japonii na Morzu Południowochińskim

THREATENING CHINA: South China Sea: U.S.-Japan Military Deployments Put Region At Risk

http://globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=30697

Autor: Zhou Yongsheng, Global Research, 5 V 2012 r.; przekład: Ussus

Zagraniczna interwencja wojskowa na Morzu Południowochińskim staje się realna mimo sprzeciwu Chin. W ostatnim tygodniu USA i Japonia zawarły nowe porozumienie o wspólnym użytkowaniu baz wojskowych na Pacyfiku.

Według medialnych doniesień, Japońskie Siły Samoobrony [od zakończenia II wojny światowej, Japonia oficjalnie nie posiada wojska, a jedynie „siły samoobrony” – Ussus] będą stacjonowały wraz z wojskami USA na Filipinach. Gdy tylko Manilia się zgodzi, Japonia, USA i Filipiny przeprowadzą wspólnie specjalne szkolenie w filipińskich bazach.

W ostatnich latach, kraje takie jak Wietnam i Filipiny, prowadziły rozległe interesy dzięki wydobyciu gazu i ropy w rejonie Morza Południowochińskiego.

Popychane przez własne interesy gospodarcze, gonią za przyszłą ekspansją terytorialną, co wzmaga napięcia w regionie. Zdają się zbliżać do Japonii i USA, aby odsunąć Chińczyków od Morza Południowochińskiego, do którego ci mają prawo.

Umożliwia to Stanom Zjednoczonym i Japonii łatwe zaangażowanie się w sprawy Morza Południowochińskiego.

W procesie skupiania strategicznej uwagi na rejonie Azja-Pacyfik, Południowa Azja jest ważną częścią dla USA. W ciągu ostatnich dwóch lat, USA zwiększają swój wkład w sprawy Południowej Azji. Read the rest of this entry