Angielsko-amerykański tajny plan zamordowania prezydenta Syrii w 1957 r. Déjà Vu?

Anglo-American 1957 Secret Plan to Assassinate the Syrian President. Déjà Vu?

http://www.globalresearch.ca/anglo-american-1957-secret-plan-to-assassinate-the-syrian-president-d-j-vu/

Autor: prof. Michael Chossudovsky, 30 IX 2012 r.; przekład: Ussus

W czasie gdy brytyjska prasa „dociekała prawdy”, londyński Guardian (27 IX 2003 r.) opublikował szczegółowy raport z angielsko-amerykańksiego spisku z 1957 r. mającego na celu zamordowanie syryjskiego prezydenta w celu „obalenia reżimu”. Podobieństwo do aktualnej wojny w Syrii jest uderzające.

Wiele mówiące jest to, że polityczne morderstwo prezydenta Syrii jest na angielsko-amerykańskim „rozkładzie” już od ponad półwiecza.

Artykuł, który ujawnia tekst „sekretnego dokumentu”, potwierdza, że brytyjski premier Harold Macmillan i prezydent USA Dwight D. Eisenhower wydali rozkaz zabicia prezydenta Syrii.

„Macmillan wspiera syryjskie morderstwo: dokumenty ukazują, że Biały Dom i Nr 10 konspirują nad planami inwazji”

Aby porównać cały artykuł Bena Fultona z The Guardian, 27 IX 2003 r., kliknij: http://www.guardian.co.uk/politics/2003/sep/27/uk.syria1.

Cele cytowanego Sekretnego Planu, powierzonego brytyjskiemu Secret Intelligence Service (SIS) [dzisiaj MI6] i CIA, polegały na zamordowaniu syryjskiego prezydenta wraz z kluczowymi politycznymi i wojskowymi osobistościami. „Pan Macmillan i prezydent Eisenhower nie mieli wątpliwości co do konieczności zamordowania najważniejszych ludzi w Damaszku.”

„W celu ułatwienia operacji wojsk wyzwoleńczych, zmniejszenia zdolności syryjskiego reżimu do organizacji i kierowania operacjami wojskowymi, by ograniczyć straty własne do minimum oraz aby osiągnąć założone cele w najkrótszym czasie, należy podjąć szczególne wysiłki prowadzące do wyeliminowania wybranych i kluczowych indywidualności. Likwidacje te powinny zostać przeprowadzone we wczesnym stadium powstania i interwencji, w świetle zaistniałych wówczas okoliczności.” (The Guardian, 27 IX 2003 r.)

Pretekstem dla wojennych planów Macmillana i Eisenhowera było rzekome „wspieranie terroryzmu” przez Syrię oraz „zabezpieczenie dostępu do ropy na Bliskim Wschodzie”. Déjà Vu

Sekretny plan z 1957 r. zakładał powołanie tzw. „Wolnego Komitetu Syryjskiego”, czyli ekwiwalentu dzisiejszej Syryjskiej Rady Narodowej. W grę wchodziło także „zbrojenie politycznych fakcji” wewnątrz Syrii. Według planu CIA wraz ze służbami brytyjskimi „miała wszcząć wewnętrzne powstanie.”

„Wewnętrzny zamęt” w Syrii stworzy sprzyjające warunki do prowadzenia tajnych operacji przez zachodnie wywiady. „CIA jest przygotowana, SIS [MI6] przystąpi do prób montowania sabotaży i zamachu stanu [sic!] w Syrii, współpracując z wybranymi obiektami.”

Przewidywano także pełną inwazję.

Jedyne czego brakowało w planach z 1957 r., bądź co bądź podczas tzw. zimnej wojny, to „humanitarna” otoczka.

Ponadto w przeciwieństwie do obecnej Free Syrian Army (FSA) (w której skład wchodzą zachodnie posiłki), w ówczesnych planach anglo-amerykańskich nie brano pod uwagę rekrutowania obcych najemników do prowadzenia wojny:

„[w 1957 r.] Wielka Brytania i USA pożądały sekretnego „obalenia reżimu” w kolejnym arabskim kraju, który został oskarżony o sianie terroru i zagrażanie dostawom ropy na zachód; a planowano osiągnąć to przez inwazję na Syrię i zabójstwa najważniejszych osób.

Nowo odkryte dokumenty ukazują jak w 1957 r. Harold Macmillan i prezydent Dwight Eisenhower wydali zgodę dla CIA i MI6 na sprokurowanie granicznych incydentów, jako casus belli dla inwazji na Syrię przez pro-zachodnich sąsiadów, a następnie „wyeliminowanie” triumwiratu w Damaszku. (The Guardian, 27 IX 2003 r.)

Najważniejsze osoby w brytyjskim rządzie były obznajomione z tym podstępnym planem. Zostało to upublicznione 46 lat później w 2003 r.:

Mimo że historycy wiedzieli, że służby wywiadowcze planowały obalić syryjski rząd na jesieni 1957 r., po raz pierwszy jednak w jednym dokumencie ukazano, że zamordowanie trzech najważniejszych osób było centralną częścią planu. Po zapoznaniu się z dokumentem wypuszczonym przez supertajną grupę pracującą w Waszyngtonie we wrześniu 1957 r., Macmillan i Eisenhower nabrali przekonania co do konieczności zamordowania najważniejszych ludzi w Damaszku.

Część planu: „W celu ułatwienia operacji wojsk wyzwoleńczych, zmniejszenia zdolności syryjskiego reżimu do organizacji i kierowania operacjami wojskowymi, by ograniczyć straty własne do minimum oraz aby osiągnąć założone cele w najkrótszym czasie, należy podjąć szczególne wysiłki prowadzące do wyeliminowania wybranych i kluczowych indywidualności. Likwidacje te powinny zostać przeprowadzone we wczesnym stadium powstania i interwencji, w świetle zaistniałych wówczas okoliczności.”

Dokument, zatwierdzony przez Londyn i Waszyngton, wymieniał trzy osoby: Abd al-Hamid Sarraja, szefa syryjskiego wywiadu wojskowego, Afifa al-Bizri, szefa sztabu generalnego, i lidera syryjskiej partii komunistycznej Khalida Bakdasha.

Jak na premiera, który doszedł do władzy dzięki porażce swego poprzednika, Anthonego Edena, w Suezie rok wcześniej, Macmillan działał bardzo wojowniczo. Opisał to w swoim dzienniku jako „niezwykły raport”. Tajemnica była tak wielka, że Macmillan kazał zataić to przed szefem sztabu, ponieważ znał jego skłonność do plotek.

Szefem akcji został dyrektor CIA na Bliski Wschód Kermit Roosevelt, wnuk prezydenta Theodora. Uznał pułkownika Sarraja, generała al-Bizri oraz Bakdasha za ludzi mających rzeczywistą władzę, prezydenta zaś za marionetkę.

Część planu: „Gdy zapadnie polityczna decyzja o wprowadzeniu zaburzeń wewnątrz Syrii, CIA będzie gotowa a SIS przystąpi do prób montowania sabotaży i zamachu stanu współpracując z wybranymi obiektami.

„Obie służby powinny się odpowiednio konsultować by nie wchodzić sobie nawzajem w paradę… Incydenty nie powinny być skoncentrowane w Damaszku; operacja nie powinna być przesadzona; należy też zwrócić uwagę by kluczowi członkowie reżimu syryjskiego nie podjęli dodatkowych osobistych środków ostrożności.”

Raport stwierdza, że gdy już zostanie zaprowadzony odpowiedni poziom niepokoju w kraju, nadgraniczne incydenty i starcia staną się pretekstem dla wojskowej interwencji Iraku i Jordanii. Syria „musi wydawać się gniazdem intryg, sabotaży oraz przemocy wymierzonych przeciwko sąsiednim krajom”, stwierdzono w raporcie. „CIA i SIS powinny użyć swoich możliwości zarówno na polu wojny psychologicznej jak i tej tradycyjnej, w celu zwiększania napięcia.” Winą za wspomniane operacje w Jordanii, Iraku i Libanie, w formie „sabotaży, spisków i różnych zbrojnych operacji”, obarczy się rząd w Damaszku.

Plan zakładał powołanie „Wolnego Komitetu Syryjskiego” oraz zbrojenie „politycznych frakcji paramilitarnych lub dawanie im innych możliwości” wewnątrz Syrii. CIA i MI6 powinny wywołać wewnętrzne powstanie, np. poprzez pomoc udzieloną Druzom z południa w uwolnieniu więźniów trzymanych w Mezze oraz przez podburzanie Bractwa Muzułmańskiego.

Twórcy planu zakładali zastąpienie Ba’ath/komunistycznego reżimu na taki, który będzie niezachwianie anty-sowiecki, ale zdawali sobie sprawę iż popularne to nie będzie i „prawdopodobnie trzeba będzie się liczyć z zaprowadzaniem represji i dodatkowym użyciem wpływów.” (Ben Fenton, The Guardian, 27 IX 2003 r., dodano z emfazą) .

W przeciwieństwie do planu z 2011-2012 r., który jest wspierany przez Ligę Arabską, z udziałem Arabii Saudyjskiej i Kataru w tajnych operacjach, plan Eisenhowera-Macmillana z 1957 r. nie wszedł w życie z powodu braku wsparcia ze strony sąsiednich państw arabskich: „Plan nigdy nie został wykorzystany, głównie z tego powodu, że arabscy sąsiedzi Syrii nie dali się namówić do wzięcia w nim udziału, a samotny atak z terytorium Turcji był nie do zaakceptowania.” (Ben Fenton, The Guardian, 27 IX 2003 r., dodano z emfazą)

Trwająca agresja USA-NATO na Syrię była planowana przez kilka lat.

Inwazja na Syrię była rozważana bezpośrednio po rozpoczęciu inwazji na Irak w 2003 r., przez amerykańskiego sekretarza obrony Donalda Rumsfelda.

„Zmiana reżimu” w Damaszku ponownie wyszła za administracji Busha zaraz po zamordowaniu byłego premiera Libanu Rafika Hariri. Winę za morderstwo zrzucono, bez dowodów, na Damaszek.

Prezydent George W. Bush „zdenuncjował Syrię i jej sojusznika Iran, jako ‚bezprawne reżimy… Syria i Iran, ze względu na ofiary terroryzmu, nie zasługują na cierpliwość’”. Brytyjskie media potwierdziły w październiku 2005 r., że Waszyngton „szukał pro-zachodniego następcy dla prezydenta Assada.”

Advertisements

Posted on Październik 6, 2012, in Uncategorized and tagged , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s