Kreowanie irańskiego zagrożenia

Inventing an Iranian Threat

http://mycatbirdseat.com/2012/08/inventing-an-iranian-threat/

Autor: Stephen Lendman, 26 VIII 2012 r.; przekład: Ussus

The Jewish Institute for National Security Affairs (JINSA) sam siebie nazywa „najbardziej wpływową grupą w kwestii relacji wojskowych USA – Izrael.”

Iran nikomu nie zagraża. Zachodni liderzy dobrze o tym wiedzą. W związku z tym do Teheranu przybędą przedstawiciele z ponad stu „niezaangażowanych” państw. Będą obradować w dniach 26‑31 sierpnia. Będzie to szesnaste spotkanie „niezaangażowanych”.

Ich obecność jest przejawem poparcia dla Iranu, a dezaprobaty wobec wrogości Zachodu; jest to prestiżowe wsparcie udzielone Iranowi w czasie gdy najbardziej tego potrzebuje.

Waszyngton wraz z Izraelem nieustannie celują w Islamską Republikę Iranu. Dalekosiężne plany wojenne oczekują na wprowadzenie w życie. Medialne szmatławce i „prawicowe” think – tanki wspierają te działania. Płacą za promowanie niszczenia kolejnych państw.

The Jewish Institute for National Security Affairs [Żydowski Instytut Bezpieczeństwa Narodowego] sam siebie nazywa „najbardziej wpływową grupą w kwestii relacji wojskowych USA – Izrael.”

Jest „orędownikiem wzmacniania amerykańskiego wojska, intensywnej polityki bezpieczeństwa oraz ścisłych relacji amerykańsko-izraelskich, a także z innymi podobnymi demokracjami.”

Wspiera izraelskie bezprawie, jego regionalne plany mocarstwowe oraz agresje skierowaną przeciwko Palestyńczykom i innym sąsiednim wrogom.

Założony w 1976 r. oczekuje pełnego wsparcia Waszyngtonu. Chce, by oba kraje prowadziły skoordynowane działania polityczne. Ma powiązania z wojskowymi i przemysłowymi kręgami w obu tych państwach.

Była amerykańska kongresmenka, Cynthia McKinney, powiedziała, że każdy kandydat do stołka w Kongresie musi podpisać „lojalkę” mówiącą o tym iż będzie wspierał wojskową przewagę Izraela. Zobacz tutaj. [16 minuta]

Styczniowa pierwsza strona Jewish Daily Forward: „Przywództwo JINSA topnieje”:

Zwolnienie byłego dyrektora generalnego Shosana Bryen wstrząsnęło pozostałymi członkami. W ramach protestu znani neokoni James Woolsey, Richard Perle, Michael Ledeen zrezygnowali w zasiadaniu w radzie doradczej JINSA.

The Forward przypisał to co się stało „zamieszaniu we władzach grupy na najwyższych szczeblach oraz walce w czasie kurczącego się budżetu i rosnącego współzawodnictwa różnych żydowskich grup.”

W problem zamieszany jest także establishment neokonów. Organizacje rywalizują o wpływy, zaufanie i fundusze. Kluczem jest przyciąganie jako członków lub doradców byłych urzędników wysokich szczebli. Są to bogate osoby, ludzie z koneksjami w prawicowych fundacjach.

Dla JINSA prawdopodobnie nie zabraknie wpływowych członków. Współprzewodniczący David Steinmann jest w komisji doradczej. Wcześniej przewodził prawicowej William Rosenwald Family Organization. Jest ściśle związany z izraelskim lobby, wojskiem i innymi korporacyjnymi interesami.

„Współprzewodniczący David Justman jest dyrektorem zarządzającym w JP Morgan oraz bogatym doradcą . Vice prezes Morris Amitay jest byłym dyrektorem generalnym AIPAC. Zakładał Washington Political Action Committee. Tak jak i JINSA jest bardzo pro-izraelski.”

Wśród członków komisji doradczej jest wielu emerytowanych generałów i admirałów. Jest w niej także wielu pro-izraelskich i prawicowych ideologów. JINSA ma długą ławę dla reprezentantów izraelskiego lobby. Często interesy reprezentowane przez nich są sprzeczne z interesami Ameryki.

Stephen Walt i John Mearsheimer zaliczają JINSA do wpływowych grup pro-izraelskich think tanków. Ich agenda wspiera działania AIPAC. The American Israel Public Affairs Committee [Amerykańsko Izraelski Komitet Spraw Publicznych] koncentruje się na wpływaniu na administrację i politykę.

JINSA działa w kwestiach militarnych, powiązaniach między Pentagonem a IDF oraz  w kręgach amerykańskiego kompleksu zbrojeniowo-przemysłowego.

Po 11 września JINSA i inne wspomniane grupy nawołują do wojskowej reakcji Waszyngtonu. Popierały wojnę w Iraku.

Teraz pragną wojny z Iranem. 16 lipca w nagłówku: „Sankcje wymierzone w Iran niebezpiecznie nieefektywne”, twierdzili:

„Irańscy liderzy wierzą, że mogą przejechać się po naszych sankcjach; czekają aż świat ustawi się w kolejce po kupno ich ropy, gdy tylko status Iranu jako potęgi atomowej zostanie zabezpieczony.”

Iran nadal posiada znaczne wpływy z ropy. Jego zasoby gotówki i złota są nadal potężne. Z miejsca nic się nie zmieni. Sankcje „są krótko terminową taktyką skazaną na niepowodzenie w dłuższym terminie.”

Cyber ataki, propaganda, morderstwa irańskich naukowców, negocjacje i inne akcje mogą spowolnić, ale w sumie nic nie pomogą. W międzyczasie Iran kupuje „czas na wzbogacenie większej ilości uranu.”

JINSA twierdzi, że „pogoń Teheranu za bronią atomową jest strategicznym imperatywem”, pomijając jakiekolwiek dowody na to. Ponadto „uważa iż krnąbrność wobec zachodnich sankcji jest kolejnym powodem dla islamskiego świata do naśladowania rewolucyjnego przykładu.”

W zamian stara się utrudniać okolicznym krajom nawiązywanie porozumień, wspiera obecność Pentagonu na Bliskim Wschodzie oraz regionalne sojusze wymierzone w Iran idący w kierunku atomu.

Oto ostatnia puenta:

„Przygotowanie do użycia sił zbrojnych w odpowiednim czasie, niezależnie od kampanii wyborczej lub innych politycznych okoliczności, wiarygodne zagrożenie wojenne jest najlepszym rozwiązaniem problemu.”

American Enterprse Institute (AEI), tak jak JINSA, posiada duży wpływ na sprawy publiczne. Założony w 1943 r. promuje „swobodę gospodarczą, wzmacnianie obronności opartej na właściwych międzynarodowych relacjach” w celu bogacenia, polepszania jakości życia amerykańskiego społeczeństwa.”

Jest powiązany z American Legislative Exchange Council (ALEC). Sourcewatch nazywa ją „korporacyjnym młynem. (To) nie tylko lobby czy grupa. To jest dużo potężniejsze.”

Korporacje wykorzystują ALEC. Promują korzystne dla siebie prawodawstwo. Piszą całe ustawy za zamkniętymi drzwiami. Szkodzą tym interesowi społecznemu.

W latach 70. XX w. AEI zyskał ogromne wpływy. Instytut z 12 „myślicieli” rozrósł się do 145 oraz 80 adiunktów i personelu pomocniczego.

Ronald Reagan nazwał AEI „rewolucją idei, której cząstką sam byłem. Te wybitne ciało jest świadectwem sukcesu think tanków. Do dziś najwybitniejsi naukowcy przychodzą do naszych think tanków – a żaden nie jest bardziej wpływowy niż American Enterprise Institute.”

Po 11 września, AEI był jednym z najważniejszych architektów polityki zagranicznej Busha. Wpłynął na zmianę władzy w Iraku na drodze wojny.

George Bush zwracał się do AEI trzy razy. Wyrażał admirację mówiąc, że „stale zapożyczał kilku z ich najlepszych ludzi.” Ponad 20 pracowników AEI było członkami jego administracji.

W czerwcu 2003 r. AEI i Federalist Society for Law and Public Policy Studies założyły NGO Watch. Jest to wojowniczo pro-izraelski front. Ukrywa prawdę, niszczy równość i sprawiedliwość . Gdy Izrael chce wojny – dostaję ją.

Dyrektorzy generalni różnych korporacji i inny urzędnicy wysokich szczebli tworzą radę AEI. Dick Cheney jest jednym z najważniejszych członków. Szkolarzami są Newt Gingrich, Paul Wolfowitz, John Bolton, John Yoo, Richard Perle, Phil Gramm, Larry Lindsey, Glenn Hubbard, Charles Murray, Roger Noreiga i Lynne Cheney.

AEI wybitnie wspiera waszyngtońską agendę imperialną. Obecnie celuje w Syrię i Iran. Wspiera zmianę władzy w obu tych państwach. Nie wstydzi się nawoływać do wojny.

Maseh Zarif jest managerem „Critical Threats Project”. 22 sierpnia w „Irański kompleks militarny w Parchin [około 30 km na południowywschód od Teheranu ] oraz nuklearne powiązania”, powiedział:

„Irański program atomowy wydaje się być poważnym zagrożeniem dla amerykańskiego bezpieczeństwa. Iran pracuje nad rozwojem kluczowych elementów tej broni już od kilku dekad – potajemnie lub jawnie – z naruszeniem paktów o nierozprzestrzenianiu broni, które podpisał i których musi dotrzymywać.”

„Reżim prowadzi intensywną wojnę informacyjną w celu rozwoju zakazanych technologii i infrastruktury, a ostatecznie osiągnięcia i spełnienia nuklearnych ambicji.”

Zarif próbował wykreować rzeczywistość, ale zawiódł. Żadnych dowodów na irański program budowy broni nuklearnej. Izrael, Waszyngton i inni zachodni politycy dobrze o tym wiedzą. Także pracownicy AEI. Może Zarif powinien się z nimi skonsultować?

Niemniej jednak dalej twierdzi swoje, że Iran „poważnie posuwa się na trzech powiązanych ścieżkach: gromadzi materiał rozszczepialny, projektuje broń, rozwija sprzęt do przenoszenia broni.”

Twierdzi, że w Panchin prowadzone są eksperymenty nad bronią atomową. Jego oskarżenia są bezpodstawne. Brak dowodów. Retoryka zastępuje rzeczywistość. Wiarygodność Zarifa jest zerowa.

Jest wojennym tam-tamem. Tak jak i ludzie AEI. Najważniejsza jest dla nich imperialna dominacja. Plądrując kraj za krajem aż go zdobędą. JINSA współgra z nimi. Społeczeństwa które oni „zaprowadzają” nie są w stanie swobodnie żyć.

Reklamy

Posted on Wrzesień 15, 2012, in Uncategorized and tagged , . Bookmark the permalink. 1 komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s