Monthly Archives: Marzec 2012

Sowiecki agent wyjaśnia dlaczego zmieniamy czas z zimowego na letni (i vice versa)

Cytowany fragment pochodzi z książki pt. „Wybór” autorstwa Wiktora Suworowa. Pojawiał się już w wielu miejscach wiele razy. Warto go przypominać, bo w prosty, interesujący sposób tłumaczy po co „nam” zmiana czasu. Do „antyNWOwskiej” części internetu zaglądają coraz to nowe osoby – to także z myślą o nich.

“- Dziś zaczniemy od omówienia twojego wypracowania o tym, jak zniewolić sto milionów wolnych obywateli. Wiesz, Feniks, muszę przyznać, że nie wszystko w twoim wypracowaniu jest dla mnie jasne.
– A cóż w tym niejasnego? Jest defilada na Placu Czerwonym. W każdym szeregu po dwudziestu ludzi. W każdym sektorze dziesięć szeregów, dwustu ludzi. Tych sektorów jest po horyzont. Maszerują równo, aż miło patrzeć. Każdy żołnierz przez okrągły rok wyciskał z siebie siódme poty, szkoląc się na defiladę. I to nie tylko w Moskwie, ale wszędzie. Pytanie: czy wyrzucanie wyprostowanych nóg powyżej pasa, wypinanie piersi i zadzieranie brody powyżej nosa przydatne jest na wypadek działań wojennych? Po co tracić czas na ćwiczenie kroku defiladowego? Odpowiedź: po to, żeby zmusić tysiące ludzi do reagowania w sposób bezrefleksyjny, przyzwyczaić ich do słuchania rozkazów, a nie zdrowego rozsądku.
– Trudno się nie zgodzić.
– Dobrze. W takim razie trzeba podobne ćwiczenia zastosować wobec setek milionów ludzi.
– Zmusić obywateli, żeby maszerowali krokiem defiladowym?
– Niekoniecznie. Mam na myśli treść, a nie formę. Najważniejsze, żeby te ćwiczenia były absurdalne i żeby równocześnie dotyczyły setek milionów ludzi. Najlepiej zmusić ich do wykonywania jakiegoś kretynizmu. Regularnie.
– Masz przykłady takich kretynizmów?
– Można na przykład zmusić całą ludzkość, żeby dwa razy w roku przestawiała wskazówki zegarów.
– Czym to uzasadnić?
– Oszczędnością energii.
– To prawda?
– Skądże znowu! Najważniejszym odbiorcą energii elektrycznej są fabryki. Na drugim miejscu są środki transportu. Przesuniemy wskazówki, czy nie przesuniemy – i tak ilość zużywanej energii nie ulegnie zmianie. Poważnym odbiorcą są kopalnie węgla. Tam zawsze ciemno. Albo oświetlenie ulic. Światło włącza się kiedy jest ciemno, a wyłącza kiedy jest jasno. Co zmieni przestawienie wskazówek?
– Część energii wykorzystują ludzie w swoich mieszkaniach…
– Słusznie. Niecały jeden procent. Ale w ramach tego procentu też nie wszystko idzie na oświetlenie. Niebawem nadejdą takie czasy, że ludzie będą mieć elektryczne żelazka, elektryczne maszynki do mielenia mięsa, telefony na prąd, radia, elektryczne kino domowe. Możesz kręcić wskazówkami zegara w każdą stronę i nie wpłynie to w żaden sposób na zużycie energii. Zresztą z oświetleniem mieszkań to wygląda podobnie: latami tak jest widno i nie ma znaczenia, czy wstajesz o piątej, czy o dziesiątej. Z kolei zimowym rankiem i tak jest ciemno i nie obejdzie się bez oświetlenia. Nieważne, czy jest godzinę wcześniej, czy później.
– Zatem uważasz, że nie będzie żadnego pożytku z przestawiania zegarów?
– Będą tylko kłopoty. Masa kłopotów.
– I nikt nie będzie oponować?
– Tłum nie potrafi myśleć. Tłum przyjmie to jako coś naturalnego. Sam będzie sobie przysparzać nowych problemów. Jeśli tylko narzucimy ludzkości z dziesięć takich idiotycznych zachowań, jeśli sprawimy, że wszyscy podporządkują się bez zastrzeżeń, wtedy zawładniemy światem.”

“Wybór” – Wiktor Suworow (cyt. za Bibułą)

Wiktor Suworow (właściwie Władimir Bogdanowicz Rezun) był w latach 1974 – 1978 agentem GRU (sowiecki wywiad wojskowy) w Europie Zachodniej. Potem „oświeciło” go i rzucił służbę sowiecką – przeszedł na drugą stronę.
Napisał sporo bardzo ciekawych książek. Jedną z nich jest cytowany tutaj „Wybór”. „Feniks” to pseudonim młodej kobiety szkolonej na sowiecką superagentkę. Inną wartą polecenia książką jest „Akwarium”. To pamiętnik – historia służby autora – od czołgisty, poprzez szkolenie w Specnazie, po pracę na placówce w Genewie i „ucieczkę” na Zachód.
Praca wywiadowcza to nie bondowskie pościgi samochodowe i przybarowy podryw. To nieciągnąca się manipulacja. Agenci manipulują każdego, by zyskać informacje, by wprowadzić przeciwnika, otoczenie w zaplanowany stan świadomości. Suworow był do tego przygotowany przez specjalistów i sam takim został. Dlatego warto przeczytać kilka jego książek.
Mimo wszystko autor pozostał człowiekiem systemu. Po historiach ukazanych w „Akwarium” (a może tylko przechwałkach jak to często bywa w pamiętnikach?), po błyskotliwości jego książek trudno sądzić, że nie wie kto pociąga za sznurki. Według niego całym złem tego świata był/jest komunizm. Kompletna bzdura! Komunizm to tylko jedno z wielu narzędzi zniewolenia ludzkości. U Suworowa nie dowiemy się kto, dlaczego, po co?

Reklamy

Ugandyjska ropa i US Africa Command – narzędzie rekolonizacji Afryki

UGANDAN OIL: US Africa Command a tool to Recolonise the African Continent

http://globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=29798 

Autor: Dr Motsoko Pheko, Global Research, 15 III 2012r.; przekład: Ussus

[W wielu tego typu artykułach padają słowa „Amerykanie”, „Ameryka”, „Amerykanie to, rząd USA tamto”. Jest to mylące. W rzeczywistości często chodzi o interesy kompleksu jot, który chowa się za amerykańską flagą. – Ussus]

USA Africa Command, przez Amerykanów nazywana „Africom”, jest częścią departamentu obrony USA. Africom został utworzony w 2007 r., za drugiej kadencji prezydenta Georga W. Busha. Działo się to dwa miesiące po tym jak Ameryka zbombardowała małe Afrykańskie państwo – Somalię – doprowadzając je do ruiny; nadto dzięki temu Somalia niszczy dzisiaj afrykański i międzynarodowy handel. Na wybrzeżu tego kraju nieustannie grasują piraci i porywacze. Jest to rezultat wcześniejszej amerykańskiej inwazji na ten kraj, której celem było nielegalne rozszerzenie wpływów ekonomicznych. Polityczna niestabilność Somalii stwarza obecnie problem „terroryzmu” dla krajów Wschodniej Afryki takich jak np. Kenia.

W październiku 2011 r. Institute of Security Studies [Instytut Studiów Bezpieczeństwa – Ussus] przeprowadził w Pretorii, w Republice Południowej Afryki, seminarium o amerykańskiej polityce bezpieczeństwa w Afryce i o roli Africomu. Głównym prelegentem był amerykański ambasador w RPA. Prezentował czym jest „niemilitarna perspektywa dla Africomu.” W ten sposób rzekomo „oddzielił fakty od fikcji i plotek oraz rozwiał nieporozumienia i przesądy wobec Africomu.”

Amerykańscy apologeci sugerują, że cel utworzenia tej amerykańskiej struktury wojskowej pod dowództwem amerykańskiego departamentu obrony „ewoluował wobec tego, co rząd USA zakładał pierwotnie – budować swoje kwatery dowódcze w Afryce.”
Wygląda na to, że nawet w XXI w. rząd Stanów Zjednoczonych Ameryki nie respektuje suwerenności afrykańskich państw oraz terytorialnej integralności kontynentu. Jeśli byłoby inaczej to wiedziałby, że Afrykańczycy mają narodowe i kontynentalne interesy oraz prawo do ich obrony. Pomoc powinna być udzielana po wyrażeniu prośby o nią. Ci którzy chcą pomocy, powinni wiedzieć jakiego rodzaju pomocy potrzebują. USA nie ma prawa narzucać Afryce Africomu, dzieląc kontynent i rozbijając Unię Afrykańską. Ameryka chce by jej interesy przeważyły nad interesami Afryki.

Afrykańczycy pamiętają bolesną historię transatlantyckiego handlu niewolnikami, rasizm i kolonializm krajów, które nazywały siebie „cywilizowanymi”, lecz zachowywały się w sposób odmienny od cywilizowanego. Poniżyli ludność Afryki i nie widzieli w tym nic złego. Nigdy nie okazały skruchy za nieludzkie czyny ani nie zaoferowały żadnych reparacji za spowodowanie ogromnych zniszczeń. Uparte narzucanie Africomu Afryce jest niepokojące. Read the rest of this entry

19 oznak że Ameryka staje się szalenie kontrolowanym krajem w którym niemal wszystko jest nielegalne

19 Signs That America Has Become A Crazy Control Freak Nation Where Almost Everything Is Illegal

http://endoftheamericandream.com/archives/19-signs-that-america-has-become-a-crazy-control-freak-nation-where-almost-everything-is-illegal

endoftheamericandream.com; przekład: Ussus

Myślisz, że jesteś wolnym człowiekiem? Większość Amerykanów najprawdopodobniej odpowie „tak”. Jednak czy sprawa rzeczywiście tak wygląda? W filmie „Edge of Darkness” Mel Gibson stwierdza, że „w Massachusetts wszystko jest nielegalne”. Cóż, to samo można powiedzieć o Stanach Zjednoczonych w ogóle. Nasze życie podlega milionom praw, zasad, uregulowań, a wciąż przybywa nowych. W rzeczywistości 40 tys. nowych praw weszło w życie tylko w styczniu. Każde nowe prawo ogranicza w pewnym stopniu Twoją wolność. Prawda jest taka, że Amerykanie stali się szalenie kontrolowanym i stukniętym narodem – niemal wszystko co robimy jest ściśle kontrolowane. Jest bardzo możliwe, że złamałeś dzisiaj wiele praw o których nawet nie masz pojęcia że istnieją. Wszyscy staliśmy się kryminalistami, ponieważ niemal wszystko jest nielegalne. Nasi politycy są przekonani, że „czynią życie lepszym” wytwarzając stosy uregulowań prawnych; władze sądownicze sądzą, że pomagają społeczeństwu „walcząc z przestępczością”. W rzeczywistości nasze prawa i wolności są dławione przez te wszystkie rządowe „przedsięwzięcia”. To nie jest sposób w jaki Ameryka powinna funkcjonować.
Tak, każde społeczeństwo potrzebuje uregulowań prawnych. Jednak prawo powinno być proste i zrozumiałe dla każdego – tak aby każdy mógł je przeczytać i zrozumieć.
W dzisiejszej Ameryce nie jest możliwe by ktoś z nas mógł choćby przeczytać wszystkie prawa, które nas dotyczą. Większość z nas po prostu żyje i próbuje robić „właściwe” rzeczy. Nie ma jednak gwarancji, że pewnego wieczoru uzbrojeni ludzie nie pojawią się przy Twoich drzwiach, bo złamałeś jakieś niejasne zarządzenie.
Oto 19 oznak, że Ameryka staje się zwariowanym krajem.
1. Urzędnicy z pewnego miasta w Californi rozważają zakazanie palenia w prywatnych ogródkach przydomowych.
2. W Lujzianie pewnemu kościołowi zakazano ostatnio rozdawać wodę, ponieważ nie miał na to pozwolenia.
3. W USA zabrania się prowadzić pociąg, który nie ma wypisanej litery „F” na przedzie. Widocznie bez tego możemy nie wiedzieć, gdzie pociąg się „zaczyna”.
4. W wielu stanach nielegalne jest gromadzenie deszczówki, która spada z nieba na Twoją własność.
5. W Ameryce nielegalne jest dojenie własnej krowy i sprzedawanie mleka sąsiadowi. Jeśli to zrobisz, istnieje duże prawdopodobieństwo że agenci federalni nawiedzą Twój dom.
6. W stanie Washington Dystrykt Columbia nielegalne jest nierecyklingowanie kocich „odpadków”.
7. Nielegalnym jest oprowadzanie wycieczek po pomnikach Washington D.C. bez posiadania licencji.
8. W USA nielegalne jest sprzedawanie naturalnych lekarstw na raka.
9. W stanie Massachusetts nielegalne jest zamazywanie kartonów na mleko.
10. W stanie Alabama zapasy niedźwiedzi są nielegalne.
11. W Fairbanks na Alasce nielegalne jest podawanie łosiom napojów alkoholowych.
12. W Jeziorze Elmo, Minnesota, nielegalne jest sprzedawanie dyń i choinek, które rosną poza granicami miejscowości.
13. Istnieje prawo federalne, które zabrania być „przykrym” w internecie.
14. Jeśli zapiszesz się do Facebooka lub MySpace’a pod fałszywym nazwiskiem – możesz trafić do więzienia federalnego na pięć lat.
15. W Hazelwood, Missouri, młode harcerki nie mogą sprzedawać ciastek przed własnymi domami.
16. W całych Stanach Zjednoczonych skasowano wszystkie lemoniadowe stragany prowadzone przez dzieci, ponieważ nie miały odpowiednich zezwoleń.
17. Na Florydzie nie można nosić do szkoły plastikowego noża do masła.
18. W San Juan Capistrano, California, niemożna trzymać w domu Biblii w celu studiowania jej bez odpowiedniego pozwolenia.
19. W Philadelphii, Pennsylvania, nielegalne jest zarobienie choćby jednego dolara na blogu, dopóki nie zakupi się licencji kosztującej trzysta dolarów.
Niestety ta lista szalonych praw i durnowatych regulacji może być ciągnięta w nieskończoność.
Jesteśmy narodem rządzonym przez grupę palantów, którzy nie dbają o nasze prawa i wolności.
Za każdym razem John Stossel robi świetny raport. Oto przykład. W tym trwającym czterdzieści minut filmie, Stossel pokazuje iż niemal każda czynność w USA jest nielegalna. Szczególnie pierwsza połowa filmu jest bardzo interesująca. Jeśli jeszcze tego nie widziałeś, to naprawdę powinieneś to zobaczyć.

Więc dlaczego mamy tyle uregulowań i ustaw?
Cóż… niektórzy uważają, że niemożna nam ufać – przyznawać prawa i wolności.
Uważają, że społeczeństwo będzie lepsze jeśli będą regulowali nasze życie tak bardzo jak to tylko jest możliwe.
Tego rodzaju myślenie, niczym z Wielkiego Brata, jest bardzo groźne. Wiele totalitaryzmów zaczynało się od „dobrych intencji”.
Owszem, miliony uregulowań sprawią, że społeczeństwo stanie się bardziej „przewidywalne”, ale również uczynią cały kraj wielkim więzieniem.
To nie to co na myśli mieli nasi ojcowie założyciele. Nie taka powinna być Ameryka.
[…]