O tym jak to rabin został duchownym

Wskutek działania totalitarnego przekazu medialnego i takiejże edukacji przedszkolno – uniwersyteckiej, w wielu głowach powstało przekonanie jakoby żydowski rabin był „osobą duchowną”, kimś w rodzaju żydowskiego kapłana, kimś takim jak zakonnik, w ostateczności teolog u chrześcijan. Jest to błędne mniemanie, specjalnie podtrzymywane przez różne czynniki wpływu, wywołujące przekonanie jakoby judaizm był religią podobną chrześcijańskiej. Dzięki tym różnym szarlatańskim sztuczkom przeróżne samozwańcze sanhedryny uzyskują poparcie, powiększają swój autorytet, słowem – rozpychają się łokciami i kolanami wśród chrześcijańskich społeczeństw modelując je według własnych pomysłów.

Od wyjścia z Egiptu do zburzenia świątyni

Kasta kapłańska powstała u żydów po wyjściu z Egiptu. Pierwszym kapłanem był Aron, brat Mojżesza. Następnymi jego potomkowie. W judaizmie kapłaństwo było dziedziczne. Tylko aronidzi – potomkowie Arona zostawali kapłanami. Kapłanem zostawało się już w momencie narodzin. Nic więc dziwnego, że zdarzali się kapłani, którzy nie umieli czytać po hebrajsku. Kapłani zajmowali się składaniem ofiar i prowadzeniem modłów w świątyni.

Mała uwaga co do składania ofiar. W historii można wyróżnić kilka etapów dotyczących składania ofiar. Nierzadko pierwsze ofiary były składane z ludzi. Następnym etapem było składanie krwawych ofiar ze zwierząt, potem już tylko symbolicznych z kwiatów i owoców. Żydzi zatrzymali się na etapie składanie krwawych ofiar ze zwierząt. Aby zbytnio nie epatować tym oraz by krew ofiarna nie lała się byle gdzie (to tylko jeden z kilku czynników wpływu), ofiary można było składać tylko w świątyni w Jerozolimie. W pierwszym wieku przed Chrystusem składanie krwawych ofiar ze zwierząt na sposób żydowski, uchodziło w świecie śródziemnomorskim za objaw barbarzyństwa. Toteż Rzymian napawała obrzydzeniem jerozolimska świątynia po której nierzadko trzeba było brodzić po kostki we krwi. Uważali ją za coś okropnego, za wielką jatkę, za coś co pod ich panowaniem nie może istnieć. Był to jeden z powodów dla jakich ją zburzyli.

Mając to na uwadze uczonym w piśmie (rabinom, którzy istnieli w judaizmie już od dawna) wcale specjalnie nie zależało na odbudowie świątyni. Nie trudno się domyślić dlaczego.

Po zburzeniu świątyni ustały ofiary bowiem zabrakło miejsca w którym można było je składać. Toteż kapłaństwo uległo zawieszeniu (jednak może być w każdej chwili przywrócone, gdyby świątynia została odbudowana). Kapłani zniknęli. Ich potomkowie (tak jak i potomkowie lewitów) mogą spełniać funkcje honorowe w synagogach. Lecz jeśli w danej gminie żydowskiej nie ma takiego potomka (kohena) to dla żydów nie stanowi to żadnego problemu.

Rabińska mądrość

Błędne jest mniemanie jakoby rabini zastąpili kapłanów. Nie ma bowiem po co zastępować kapłanów skoro nie są potrzebni. Rabini są znawcami prawa religijnego żydów, „uczonymi w piśmie” (nie mylić z faryzeuszami – stronnictwem żydowskim), którzy pojawili się w momencie powstawania prawa. Cywilizacja żydowska jest cywilizacją sakralną. Tzn. że wszystkie przejawy życia żydowskiego są regulowane religijnymi przepisami. W Talmudzie (księdze, która ma mnóstwo wydań, spisywanej przez wiele pokoleń rabinów, w której wyjaśnia się jak prawowierny żyd ma żyć) rabini określili nawet to jaką modlitewkę ma odmówić żyd po wyjściu z wychodka czy też w jaki sposób pluć w szabat, aby nie znieważyć święta.(*) Rabin jest tylko „uczonym w piśmie”, znawcą prawa religijnego, prawnikiem. Jednak dla żydów jest sprawą najwyższej wagi, aby skrupulatnie przestrzegać prawa. Bowiem to nie od dobrych czy złych uczynków zależy zbawienie żyda, ale od zachowania zakonu. Prawo religijne żydowskie jest aprioryczne – powstało dawno temu i reguluje wszystkie przejawy życia od momentu swego powstania po wsze czasy, nie można nic w nim zmienić. Jednak warunki życia się zmieniają. Jak więc zachować prawo? Nad tym właśnie głowią się rabini. Są przewodnikami życia. Stąd rabini odgrywają bardzo istotną rolę w gminach żydowskich. Żyd chcący zostać rabinem musiał się wiele i długo uczyć, w przeciwieństwie do kapłana, którym zostaje się przez urodzenie.

[Już słyszę skowyt oświeconych: a przecie rabini dają małżeństwa żydom (tak w filmach różnych pokazują!). Tak dają, bo wiedzą jak to zrobić. Ale w przeciwieństwie do kapłanów chrześcijańskich nie potrzebują do tego żadnych święceń (nie ma święceń ani sakramentów u żydów; kapłanem i lewitą zostaje żyd poprzez urodzenie). Poza tym może to robić każdy, kto wie jak. A to jest zapisane w przepisach religijnych. A że rabini są znawcami prawa więc poza wiedzą posiadają autorytet u żydów – zawsze to przyjemniejsze, gdy takiego aktu dokonuje ktoś z poważaniem, autorytetem.]

Biurokratyczna sztuczka

Oto jak doszło do uznania rabinów za duchownych:

„Zupełne równouprawnienie Żydów we Francji orzekła już konstytuanta we wrześniu 1791 roku. Napoleońskie rządy nie cofały tego, ale gdy co do obyczaju żydowskiego wyłaniały się rozmaite wątpliwości i poczęły się odzywać z prowincji głosy z ciężkimi przeciw żydostwu zarzutami, rząd chcąc te wątpliwości (np. co do poligamii) wyjaśnić, musiał przede wszystkim wiedzieć, z kim się wdać, żeby to miało znaczenie dla wszystkich Żydów we Francji. Dla informacji zebrano najpierw ‚notablów’, tj. wybitniejszych żydów, wskazanych przez prefektów po departamentach; obradami ich w lipcu 1806 roku kierował minister. Zadano im 12 pytań, na które udzielili odpowiedzi, jak sobie rząd życzył, oprócz jednej sprawy: zaprzeczyli możliwości małżeństw mieszanych, żydowsko – chrześcijańskich. Z czyjejże tedy strony ujawniał się ekskluzywizm? Aleć ‚notable’ nie stanowili żadnej władzy dla Żydostwa.

Chodziło o jakąś sankcje żydowską dla warunków współżycia w życiu państwowym, choćby o sankcje dla jedenastu kwestii, rozstrzygniętych przez notablów w myśl życzeń rządu i ogółu ludności francuskiej. Ponieważ wszystkie wątpliwości miały źródło w odrębności prawa, którego źródłem była religia żydowska, a zatem trzeba było wdać się z jakąś wadzą duchowna żydowską. Takiej władzy nie było. Ani jej Żydzi nie mieli, ani mieć nie pragnęli. Biurokracja nie miała się z kim porozumieć w sposób obowiązujący; nie było żydowskiej reprezentacji.

Biurokracja, gotowa zawsze stwarzać, co jej potrzebne do biurokratycznych fikcji, postanowiła tedy stworzyć żydowską reprezentacje religijną. Dostojnicy ministerialni, zabrawszy się do studiów, wykryli, jako niegdyś sanhedryn stanowił najwyższą powagę Izraela. Nie istniał niemal od dwóch tysięcy lat, ale dla biurokracji to nie przeszkoda. Wskrzesić go! Będzie taki sam, bo będzie się składać tak samo z 71 członków! Napoleon kazał, i zjechało się w Paryżu 46 rabinów i 25 delegatów na „wielki sanhedryn” i zatwierdzili wszystko, co uchwalili notable, ale dosłownie wszystko, sprzeciwiwszy się znów małżeństwom mieszanym. Było to w lutym 1807 roku, a już w marcu wrócono na nowo do koncepcji notablów, których ponowne zebranie rozwiązało się atoli z początkiem kwietnia 1807 roku. Koniec końców, Żydzi we Francji nie zdobyli się na żadną powszechna organizacje religijna, której rząd potrzebował koniecznie do kompletu swych urządzeń państwowych.

Natenczas rząd zabrał się do działania sam, nie żądając uchwal od żadnych zjazdów żydowskich, lecz dekretując i narzucając Żydom obmyśloną przez siebie organizacje, która – jak wszystko z Francji pochodzące – miała stać się wzorem dla organizacji Żydów wobec władz państwowych w całej niemal Europie. Ponieważ potrzeba było rządowi organizacji na tle religijnym, która by mogla wchodzić w zobowiązania wkraczające w dziedzinę żydowskiego prawa religijnego, wiec innymi słowy trzeba było rządowi osób, które mogłyby uchodzić za kapłanów żydowskich. Rozumowano z biurokratyczna prostolinijnością, mieszając bez troski ni odpowiedzialności rzeczy, nie mające z sobą żadnego związku; skoro chrześcijanie posiadają swe władze duchowne, wyznaniowe, ‚powinni’ mieć je także Żydzi.

Postanowiono dać im kapłanów, nie troszcząc się o kohenów. Ponieważ zaś każda gmina utrzymywała rabina, a rabini mieli do czynienia z prawem religijnym, byli tedy najlepszymi religii wyznawcami, zrobił ich wiec Napoleon żydowskimi kapłanami, do urzędowego użytku biurokracji. Dekretem z 17 marca 1808 roku uznano rabinów duchownymi wobec prawa państwowego i ustanowiono na Francję 13 ‚konsystorzy’ żydowskich, z ‚centralnym konsystorzem’ w Paryżu; a w każdym zasiadał rabin i trzech ‚świeckich’ Żydów. Znać z tego, ze bezpośrednich wzorów poszukano w organizacji wyznaniowej protestantyzmu. Rewolucja francuska – możnaby powiedzieć – dokończyła się zorganizowaniem żydostwa.

Nie trzeba było długo czekać, ażeby Żydzi poznali, jak dalece wzmacnia ich wobec państwa organizacja rzekomego duchowieństwa, przez państwo uznawana. Nie brak tez było i takich Żydów, którzy radzi byliby przywrócenia kapłaństwa, chociaż narzuconego, spodziewając się z tego postępowego odrodzenia swej religii, jakiego nieokreślonego neojudaizmu, który miał stać się uniwersalnym w zgodzie z uniwersalna jakąś cywilizacja. W rzeczywistości atoli nie osłabiał się wcale antagonizm cywilizacji żydowskiej do ‚narodów’.” (Cyt. za F. Koneczny, „Cywilizacja żydowska” T. 2. Krzeszowice 2006, s. 104 – 106)

Po pewnym czasie żydzi rozpoczęli walkę we wszystkich krajach o uznanie rabinów za „duchownych”, za władzę duchowną, za kapłanów. Między sobą śmieli się z tego absurdalnego pomysłu, ale jakże wiele dzięki temu zyskali! Był to asumpt do organizowania przez żydostwo w późniejszych czasach różnych, rzekomo religijnych, wyznaniowych, duchowych samozwańczych zgromadzeń jak np. działająca do dziś Chabad Lubawicz, którego szefem w Rosji jest rabin Berl Lazar (będący również naczelnym rabinem Rosji) – kumpel Putina (który nawiasem mówiąc „specjalnymi” metodami załatwił mu wybór na „naczelnego rabina”). Pod przykrywką religii członkowie tych różnych sanhedrynów spotykają się z wpływowymi nieżydami i załatwiają swoje różne biznesowe interesy. Natomiast naiwni Rosjanie (no akurat ci są chyba najmniej naiwni w tym temacie), Polacy, Amerykanie, Niemcy, Francuzi itd. itd. sądzą, że ich politycy rozmawiają z żydowskimi „duchownymi”. A jakież tematy mogą oni poruszać między sobą? Pytanie retoryczne – chyba tylko te dotyczące naszej kabzy…

Ussus

* Gwoli ścisłości należy dodać, że nie wszyscy żydzi uznają Talmud. W najmniejszym stopniu jednak nie ma to wpływu na ich stosunek do wyznawców innych religii ani na podejście do prawa.

Advertisements

Posted on Październik 12, 2011, in Uncategorized and tagged , , , , . Bookmark the permalink. 3 komentarze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s